Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym a komornik

  • Autor wątku Autor wątku Kas@andra
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kas@andra

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2019
Odpowiedzi
14
Cześć, dostałam Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym.
Wszystko się zgadza w nim, stare błędy trzeba naprawić.
Z tym, że spłata całości jest niemożliwa teraz. Chcę to spłacić w ratach.
Najważniejsze to uniknąć komornika a zapewne od razu do niego trafi to.
W poniedziałku mija termin złożenia sprzeciwu.

Czy jest jakieś pismo, które można skierować do wierzyciela/sądu, które spowoduje, że to nie pójdzie do komornika jeśli ten wyrazi zgodę? Ze zgodą nie powinno być problemu bo wierzycielem jest Miasto, które w podobnych sprawach ma dość ugodowe nastawienie.

Chyba jedynym wyjściem jest sprzeciw w związku brakiem możliwości spłaty natychmiastowej długu, zaproponowanie rat. I jeśli sprzeciw będzie dobrze złożony to na sprawie między wierzycielem a dłużnikiem po prostu będzie okazja do ugody w sprawie rat.

Czy jest jeszcze jakiś sposób, żeby zyskać czas poza sprzeciwem z uzasadnieniem rozłożenia na raty?

Proszę od razu o link do wzoru pism jeśli ktoś ma do wspomnianej sytuacji.
 
Jedyna opcja, dość do porozumienia z Wierzycielem.
 
W sprzeciw do sądu się bawić czy po prostu lepiej napisać pismo do wierzyciela, w którym przyjmuje do wiadomości pismo od sądu z nakazem zapłaty i proponuje:
a)spłatę w X ratach do X dnia każdego miesiąca
b) nie kierować sprawy do komornika w związku zaproponowaną spłatą w ratach

no i czekać na pozytywną odpowiedź?
 
Jeżeli uznajesz dług i zgadzasz się z nim, masz świadomość, że musisz go spłacić - negocjuj warunki spłaty z wierzycielem. Jeżeli jest to jednostka publiczna - tak jak piszesz, to na pewno będzie można zawrzeć ugodę na określonych warunkach w zależności od Twojej sytuacji finansowej i wielkości zobowiązania. Może nawet uda się umorzyć odsetki.

Jeżeli chcesz grać na czas i wydłużyć proces - zgłoś sprzeciw. Dostaniesz co najmniej kilka miesięcy czasu, ale w tym czasie będą narastać odsetki.

Jeżeli nie wiesz jak się ułożą negocjacje z wierzycielem, złóż do sądu sprzeciw, ale obarczony brakiem formalnym - czyli np. bez podpisu. To Ci da co najmniej miesiąc czasu na zawarcie ugody z wierzycielem zanim sąd wezwie Cię do usunięcia braku formalnego pod rygorem odrzucenia sprzeciwu. Jak jesteś dogadana z wierzycielem, nie usuwasz braku, sprzeciw jest odrzucony. Coś nie poszło po Twojej myśli, potrzebujesz więcej czasu - poprawiasz sprzeciw, sprawa wraca do sądu i będzie tam jeszcze wiele miesięcy.
 
Powrót
Góra