S
SvenFisher
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2017
- Odpowiedzi
- 10
Witam,
wczoraj otrzymałem nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym za rzekomy brak biletu w 2006 roku. Na pozwie widnieje tylko moje nazwisko i stary adres zameldowania. W dokumentach brak numeru PESEL, brak jakiegokolwiek dokumentu potwierdzającego tożsamość. W załączniku jest wyłącznie wyciąg z ksiąg rachunkowych Spółki, która zakupiła wierzytelność. Moje dane ograniczają się do imienia i nazwiska oraz starego miejsca zameldowania. Dodatkowo w okresie, w którym miała nastąpić rzekoma jazda bez biletu, przebywałem w zupełnie innym miejscu. Podejrzewam więc, że ktoś podał kontrolerowi biletów moje dane, a ten nie potwierdził tożsamości okazaniem dokumentu.
W związku z tym, czy w sprzeciwie formułować brak posiadania przez powoda, dokumentów potwierdzających moją tożsamość, czy po prostu, żeby dodatkowo nie komplikować, przedstawić zarzut przedawnienia?
Będzie to dla mnie jakaś różnica?
Pozdrawiam
wczoraj otrzymałem nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym za rzekomy brak biletu w 2006 roku. Na pozwie widnieje tylko moje nazwisko i stary adres zameldowania. W dokumentach brak numeru PESEL, brak jakiegokolwiek dokumentu potwierdzającego tożsamość. W załączniku jest wyłącznie wyciąg z ksiąg rachunkowych Spółki, która zakupiła wierzytelność. Moje dane ograniczają się do imienia i nazwiska oraz starego miejsca zameldowania. Dodatkowo w okresie, w którym miała nastąpić rzekoma jazda bez biletu, przebywałem w zupełnie innym miejscu. Podejrzewam więc, że ktoś podał kontrolerowi biletów moje dane, a ten nie potwierdził tożsamości okazaniem dokumentu.
W związku z tym, czy w sprzeciwie formułować brak posiadania przez powoda, dokumentów potwierdzających moją tożsamość, czy po prostu, żeby dodatkowo nie komplikować, przedstawić zarzut przedawnienia?
Będzie to dla mnie jakaś różnica?
Pozdrawiam