NAKAZ ZAPŁATY w postępowaniu upominawczym

  • Autor wątku Autor wątku teta
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

teta

Użytkownik
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
41
Witam!
Proszę o pomoc w powyższej sprawie otrzymałam Nakaz Zapłaty w postępowaniu upominawczym i szok.Staram się wpłacać co miesiąc ratę ,fakt rok temu miałam problemy i płaciłam kulawo i zrobiła mi się jakaś zaległość.Chyba cały czas ciągnęło się za mną to ,że zawsze byłam 2 raty do tyłu.Reagowałam na monity itp wyrównałam,że 1 rata była do tyłu.Jednakże dzisiaj otrzymałam ten nakaz informujący,że jakaś rozprawa itd.....rany ,nic mi o tym nie wiadomo?!koszty sądowe 2,5 tyś(to jakiś kosmos?)rozprawa na początku grudnia od tego czasu wpłaciłam nieświadomie jeszcze w normalnym trybie co miesiąc raty.Kurcze czy to nie jakieś przegięcie?banki wariują? przeczytałam,że mam prawo złożyć jakiś sprzeciw od wydanego zakazu?pytanie czy mam szansę wrócić ponownie na normalne tory i spłacać raty co miesiąc ,czy to już po ptakach?na dzień dzisiejszy musiałabym im oddać 10400 +2500.....pomijając fakt,że 20000tyś już spłaciłam.Wiem,że nie ma nic za darmo ,jednakże czy przed tą rozprawą nie powinnam zostać poinformowana ? bo coś tu chyba lekko nie tak.
dzięki za wszelką pomoc
 
Ostatnia edycja:
Pytanie czy ten sprzeciw mogę napisać sama na zwykłej kartce i wysłać?
 
Nakaz zapłaty w tym przypadku oznacza, że bank przedterminowo rozwiązał umowę kredytową (o taka umowe przeciez chodziło?) w związku z regularnym nieterminowym spłacaniem rat i cała kwota została postawiona w stan wymagalności.
Wyrok w takich sprawach sąd wydaje na posiedzeniu niejawnym na podstawie dokumentów przedstawionych przez powoda.
Jeżeli nie było ze strony banku przedsądowych wezwań do zapłaty lub dysponuje Pani korespondencją dot. ustaleń spłat, a bank nie przesłał Pani dokumentu zawiadomiającego o przedterminowym rozwiązaniu umowy i postawieniu sumy kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, nie powinna Pani wysyłać do sądu sprzeciwu, na który ma 14 dni od daty otrzymania nakazu zapłaty, lecz w odpowiedzi powinna uznać dług i dołączyć dowody na to, że nie dała Pani podstaw do rozwiązania umowy (spłacała kredyt, ustalała tryb spłat, bank nie zawiadomił o rozwiązaniu umowy) i wniesienia pozwu. Przynajmniej uniknie pani kosztów.
 
Pani natalio, a w takim razie, w jaki sposób ma pozwana odnieść się do braku wypowiedzenia umowy przez bank zgodnie z ustawą??

Coś się chyba pani pomieszało!

Do pytającej:

Należy wnieść sprzeciw i opisać powyższe okoliczności. Ważne jest to, czy bank dochował procesdur. W skrócie: Bank ma zawiadomić o zaległości, która musi wynosić równowartość dwóch rat w określonym terminie i dopiero przy braku spłaty może wypowiedzieć umowę. Jeśli nie zostały zachowane te warunki, wówczas powództwo, jako przedwczesne podlega oddaleniu. Nadto musi pani w sprzeciwie podnieść, że spłaciła pani kolejne raty.
 
Przepraszam, użyłam skrótu myslowego. Miałam na myśli sprzeciw w potocznym jego znaczeniu. W danej sytuacji nie ma miejsca na nieuznanie roszczenia lub podniesienie zarzutu przedawnienia.
Oczywiście powinno się mówić o sprzeciwie formalnym - tak jak ujął to Pan.
 
natalie-S1959 dziękuję!
Nie otrzymałam żadnych pism zawiadamiających o przedterminowym rozwiązaniu umowy.Bo bym na takie pismo zareagowała!Czy to jak udam się do tego banku coś jeszcze da?
trochę ciężko byłoby mi zdobyć te 10 tyś.....a czy te koszty 2,5 muszę zapłacić ,czy jest szansa na ,aby tego nie płacić w końcu ja nic nie wiedziałam,że bank robi mi taki numer.
 
raf-26 dziękuję
Gdybym otrzymała pismo z banku,że wypowiadają mi kredyt....to wiadomą reakcją byłoby skontaktowanie się z bankiem i ustalenie co i jak,jednakże nie miałam takiej szansy
tylko od razu nakaz płatniczy,który mnie zaskoczył.Tym bardziej ,ze jeszcze przed świętami otrzymałam propozycję pożyczki z tego banku z której nie skorzystałam.Więc sądziłam,ze raczej należę do tych nie najgorszych klientów,a tu taka "niespodzianka" .
Czuję się naprawdę rozgoryczona bo mam wrażenie,że ktoś chce na mnie niezłe pieniążki teraz zarobić.
 
Chyba się nie zrozumieliśmy. Umowę wypowiada bank, a nie sąd. Więc z sądu nie dostanie pani wypowiedzenia umowy, tylko nakaz zapłaty.

Nie zgadza się pani z nim, wnosi pani sprzeciw.
 
Tu nie chodzi o to, że ktoś chce zarobić - zarobi najwyżej Państwo (opłaty sądowe). Po prostu w danym banku prawa reka nie wie, co robi lewa. Wniosek: nie korzystać z jego usług.
A teraz zrobić tak jak należy (szczegółowo napisał o tym Rafał 26) - właśnie po to, by "nie dać zarobić".
 
Ponawiam pytanie......,czy mogę wnieść sprzeciw od wydanego nakazu zapłaty samodzielnie na zwykłej kartce (A4 od ksero)pismem odręcznym?
 
teta napisał:
Ponawiam pytanie......,czy mogę wnieść sprzeciw od wydanego nakazu zapłaty samodzielnie na zwykłej kartce (A4 od ksero)pismem odręcznym?

A przeczytała pani z łaski swojej pouczenie??

Czy jest tam napisane, że sprzeciw należy wnieść korzystając z usług adwokata z USA oraz jedynie na papierze czerpanym, a wydruk ma być czcionką futura 2345??!!!
 
rafal 26 dziękuję bardzo za sarkastyczno pouczającą odpowiedź.
Cóż nie wszyscy kończyli prawo....są też i zwykli ludzie ,którzy nieraz dostali "po plechach" za swą uczciwość i niewiedzę,że teraz wolą 3 razy zapytać .W tym niezwykłym kraju tylko ludzie bez koneksji płacą za wszystkie błędy życiowe i niekoniecznie tylko takie!
mimo wszystko dzięki ponieważ wyciągam odpowiednie wnioski!
pozdrawiam!
 
teta napisał:
rafal 26 dziękuję bardzo za sarkastyczno pouczającą odpowiedź.
Cóż nie wszyscy kończyli prawo....W tym niezwykłym kraju tylko ludzie bez koneksji płacą za wszystkie błędy życiowe i niekoniecznie tylko takie!

Jakoś ja nie mam koneksji i jestem zadowolony z życia, a poza tym staram się jeszcze pomagać tym wszystkim, którzy nie starają się widzieć wszędzie winnych swojego żywota.
 
Cóż mogę tylko pogratulować!
zawsze jestem skłonna przyjąć radę.... lecz od ludzi,którzy nie uważają ,że stoją ponad innymi!
dzięki i miłego dnia!
 
Ostatnia edycja:
teta napisał:
zawsze jestem skłonna przyjąć radę.... lecz od ludzi,którzy nie uważają ,że stoją ponad innymi!

Akurat w tej sytuacji to łaski mi nie robisz, że czytasz, co piszę. :cool:
 
Nie przypominam sobie ,abyśmy przeszli per ty....
Również pan takowej łaski mi nie czyni ...pisząc pod moim adresem!
 
Witam!
Czy ktoś może mi odpowiedzieć czy istnieje szansa anulowania zapłaty kosztów sądowych (w mojej sytuacji 2,5tyś)
Mam zamiar wnieść sprzeciw do nakazu zapłaty,ponieważ bank wnosi o zapłatę całości twierdząc,że wymówił mi umowę kredytową.Ja nie otrzymałam żadnego pisma ,a bank twierdzi w pozwie ,że takową mi wysłał.
 
Tak, może być na A4 odręcznie. Ale nie mam pewności czy to coś da - jeżeli nie jest przedawnione to co najwyżej przesunie sprawę o kilka miesięcy. Chyba, że bank zgodzi się na ugodę...
 
Jesli pozew o zaplate byl nanoszony na formularzu urzędowym to sprzeciw od nakazu zaplaty dla swojej waznosci wymaga zachowania urzedowego formularza w odpowiedzi (formularz SP) .
 
muhozol napisał:
Jesli pozew o zaplate byl nanoszony na formularzu urzędowym to sprzeciw od nakazu zaplaty dla swojej waznosci wymaga zachowania urzedowego formularza w odpowiedzi (formularz SP) .

Zdecydowanie w epu było to na formularzu :lol:
 
Powrót
Góra