S
silver3
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2012
- Odpowiedzi
- 7
Witam,
nie wiem czy w dobrym miejscu zamieszczam pytanie, ale spróbuję.
Pare miesięcy temu przyszło do mnie pismo(przyszło na adres, pod którym nie mieszkam i dopiero je odebrałam) z informacją, ze w 2002 roku jechałam na gapę i żądają zapłacenia kary.
Odpisałam, ze odmawiam zapłaty powołując się na art. 778 Ustawy K.C. -(roszczenia z umowy przewozu osób przedawniają się z upływem roku od dnia wykonania przewozu)-.
A teraz dostałam odpowiedź, że w 2006 r. został wydany przez sąd nakaz zapłaty i podali mi sygnaturę. Tylko, że nigdy wcześniej żadne pismo z sądu do mnie nie przyszło. Czy jest możliwość aby jakaś sprawa toczyła się za moimi plecami?bez mojej wiedzy? gdzie mogę sprawdzić jaki to sąd? żeby móc zadziałać, odwołać się? taka sytuacja przytrafia mi się po raz pierwszy i kompletnie nie wiem od czego zacząć. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
nie wiem czy w dobrym miejscu zamieszczam pytanie, ale spróbuję.
Pare miesięcy temu przyszło do mnie pismo(przyszło na adres, pod którym nie mieszkam i dopiero je odebrałam) z informacją, ze w 2002 roku jechałam na gapę i żądają zapłacenia kary.
Odpisałam, ze odmawiam zapłaty powołując się na art. 778 Ustawy K.C. -(roszczenia z umowy przewozu osób przedawniają się z upływem roku od dnia wykonania przewozu)-.
A teraz dostałam odpowiedź, że w 2006 r. został wydany przez sąd nakaz zapłaty i podali mi sygnaturę. Tylko, że nigdy wcześniej żadne pismo z sądu do mnie nie przyszło. Czy jest możliwość aby jakaś sprawa toczyła się za moimi plecami?bez mojej wiedzy? gdzie mogę sprawdzić jaki to sąd? żeby móc zadziałać, odwołać się? taka sytuacja przytrafia mi się po raz pierwszy i kompletnie nie wiem od czego zacząć. Z góry dziękuję za odpowiedzi.