Nakaz zapłaty z 2006, a ja dowiaduję się teraz

  • Autor wątku Autor wątku silver3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

silver3

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2012
Odpowiedzi
7
Witam,
nie wiem czy w dobrym miejscu zamieszczam pytanie, ale spróbuję.
Pare miesięcy temu przyszło do mnie pismo(przyszło na adres, pod którym nie mieszkam i dopiero je odebrałam) z informacją, ze w 2002 roku jechałam na gapę i żądają zapłacenia kary.
Odpisałam, ze odmawiam zapłaty powołując się na art. 778 Ustawy K.C. -(roszczenia z umowy przewozu osób przedawniają się z upływem roku od dnia wykonania przewozu)-.
A teraz dostałam odpowiedź, że w 2006 r. został wydany przez sąd nakaz zapłaty i podali mi sygnaturę. Tylko, że nigdy wcześniej żadne pismo z sądu do mnie nie przyszło. Czy jest możliwość aby jakaś sprawa toczyła się za moimi plecami?bez mojej wiedzy? gdzie mogę sprawdzić jaki to sąd? żeby móc zadziałać, odwołać się? taka sytuacja przytrafia mi się po raz pierwszy i kompletnie nie wiem od czego zacząć. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
 
Dziękuję za informację.
Czyli jak dobrze rozumiem powinnam udać się do najbliższego mi sądu i tam powinni mi udzielić informacji na temat tej sprawy?
 
Albo od wierzyciela ustal sąd, albo po sygnaturze, albo idź do sądu najbliższego to rozszyfrują. I pisz do tego sądu jak najszybciej podnosząc zarzut przedawnienia i niedoręczenie nakazu.
 
silver3 napisał:
Czyli jak dobrze rozumiem powinnam udać się do najbliższego mi sądu i tam powinni mi udzielić informacji na temat tej sprawy?

To nie jest e-sąd (w 2006 roku nie istniał), więc nie dostaniesz inf-a w każdym sądzie. Poza tym albo na wezwaniu jest wskazanie sądu albo trzeba pytać wierzyciela (niestety). Możesz też próbować we właściwym sądzie (właściwym z uwagi na miejsce zamieszkania podane do "mandatu").
 
Tyle, że czasem sygnatura wbita w gogle plus telefon do kacelarii sądu załatwia sprawę ustalenia czy to ten czy nie.
 
Pamiętajmy, że od 2006 roku było tyle reorganizacji, że będzie problem.
 
Dziękuję za odpowiedzi.
Musiałam zadzwonić do wierzyciela, żeby informację o tym jaki to sąd uzyskać. Uzyskałam, oraz dodatkowo Pani przypomniała, żebym szybko uregulowała dług, bo wszczynają egzekucję komorniczą na dniach...
Czy ktoś z Was mógłby mi podpowiedzieć jakie dokładnie pisma powinnam do sądu wysłać? na co jeszcze się powołać oprócz art.778 kc?
Nie chodzi tu jeszcze o duże pieniądze, bo jest na razie 300 zł, ale zaczynam się martwić czy oby nie powinnam zapłacić :(
 
Powrót
Góra