J
junek23
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 1
Pewnego pięknego dnia w grudniu 2003 roku złapano mnie na jeździe na
gapę i wystawiono mandat kredytowy. Z racji tego że wtedy miałem to gdzieś
i wierząc w cudowny bałagan w państwie zapomniałem o całej
sytuacji. Niestety ponoć bałagan się kończy i dostałem w grudniu 2012
roku informacje że firma "Kontroler" która już od kilku lat nie
istnieje sprzedała w 2011 roku moją wierzytelność firmie Inkaso W.
KRUK. Oczywiście olałem to bo sprawa przedawnia się po 3 czy 5 latach.
Jako że świat mnie nie lubi to dostałem nakaz zapłaty w postępowaniu
upominawczym złożony w sądzie elektronicznym w Lublinie. To że świat
mnie nie lubi to mało powiedziane bo wygląda na to że nienawidzi mnie
jak psa dlatego pismo które poczta wysłała do mnie odebrała Mama
09-08-2013 ( zgodnie z informacja na stronie poczty ) niestety moja cudowna
rodzicielka zapomniała o piśmie i dopiero dostałem je w we wtorek
czyli 14 dni na sprzeciw co do nakazu zapłaty odpada.
Co mam zrobić skoro jawnie ktoś mnie robi w konia i sprawa jest
przedawniona ? słyszałem że mogę wnieść sprawę o przedawnienie ale nie
wiem jak się do tego zabrać.
Czy poczta polska nie leci w ciula skoro z jakimś tam rozporządzeniem
przesyłkę z sadu mogę odebrać tylko ja?
Dlatego proszę o rade i pomoc jak udowodnić że świat mnie nie
nienawidzi tylko gówno go obchodzę przez co nie stanę się biedniejszy
o 400 zikow
gapę i wystawiono mandat kredytowy. Z racji tego że wtedy miałem to gdzieś
i wierząc w cudowny bałagan w państwie zapomniałem o całej
sytuacji. Niestety ponoć bałagan się kończy i dostałem w grudniu 2012
roku informacje że firma "Kontroler" która już od kilku lat nie
istnieje sprzedała w 2011 roku moją wierzytelność firmie Inkaso W.
KRUK. Oczywiście olałem to bo sprawa przedawnia się po 3 czy 5 latach.
Jako że świat mnie nie lubi to dostałem nakaz zapłaty w postępowaniu
upominawczym złożony w sądzie elektronicznym w Lublinie. To że świat
mnie nie lubi to mało powiedziane bo wygląda na to że nienawidzi mnie
jak psa dlatego pismo które poczta wysłała do mnie odebrała Mama
09-08-2013 ( zgodnie z informacja na stronie poczty ) niestety moja cudowna
rodzicielka zapomniała o piśmie i dopiero dostałem je w we wtorek
czyli 14 dni na sprzeciw co do nakazu zapłaty odpada.
Co mam zrobić skoro jawnie ktoś mnie robi w konia i sprawa jest
przedawniona ? słyszałem że mogę wnieść sprawę o przedawnienie ale nie
wiem jak się do tego zabrać.
Czy poczta polska nie leci w ciula skoro z jakimś tam rozporządzeniem
przesyłkę z sadu mogę odebrać tylko ja?
Dlatego proszę o rade i pomoc jak udowodnić że świat mnie nie
nienawidzi tylko gówno go obchodzę przez co nie stanę się biedniejszy
o 400 zikow