M
michal.w12345
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2017
- Odpowiedzi
- 7
Witam,
Proszę o fachową poradę.
Za małolata jeździło się na gapę pociągami, no i mandatów przybywało. PKP w 2008 i 2009 założyło mi sprawy w sądzie. Otrzymałem sądowe nakazy zapłaty.
Moje pytania:
1. Minęło prawie dzisiaj 10 lata, a komornik się do mnie nie odezwał. Dlaczego?
2. Otrzymałem 2-3 lata temu pismo z PKP z nakazem zapłaty za te wszystkie mandaty. W tekście pisma było ciekawe zdanie. ,, Jeżeli Pan zapłacił należność proszę traktować pismo jako bez postawne. Czyli samo PKP nie jest wstanie sprawdzić czy zapłaciłem należność? Bałagan?
3. Mój dług został sprzedany firmie windykacyjnej. Przysłali pismo (nie polecone) na temat długu i spłaty bo inaczej itp. wiemy co jest w takich pismach. Czy pismo mam traktować poważnie, czy jest to straszak?
4. Jeżeli chodzi o odsetki, to nalicza się do trzech lat?
5. Co robić?
Wszystkich forumowiczom dziękuje z góry za odpowiedzi
Proszę o fachową poradę.
Za małolata jeździło się na gapę pociągami, no i mandatów przybywało. PKP w 2008 i 2009 założyło mi sprawy w sądzie. Otrzymałem sądowe nakazy zapłaty.
Moje pytania:
1. Minęło prawie dzisiaj 10 lata, a komornik się do mnie nie odezwał. Dlaczego?
2. Otrzymałem 2-3 lata temu pismo z PKP z nakazem zapłaty za te wszystkie mandaty. W tekście pisma było ciekawe zdanie. ,, Jeżeli Pan zapłacił należność proszę traktować pismo jako bez postawne. Czyli samo PKP nie jest wstanie sprawdzić czy zapłaciłem należność? Bałagan?
3. Mój dług został sprzedany firmie windykacyjnej. Przysłali pismo (nie polecone) na temat długu i spłaty bo inaczej itp. wiemy co jest w takich pismach. Czy pismo mam traktować poważnie, czy jest to straszak?
4. Jeżeli chodzi o odsetki, to nalicza się do trzech lat?
5. Co robić?
Wszystkich forumowiczom dziękuje z góry za odpowiedzi