Należności za pobyt w hotelu przy zerwanej umowie z pracodawcą .

  • Autor wątku Autor wątku damian94-12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

damian94-12

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2017
Odpowiedzi
1
Witam.
23.10.2016 roku podjadłem pracę w Niemczech podpisałem umowę. Po 2 dniach okazało się ,że muszę porzucić pracę i wyjechałem. W zapisie umowy było ,jeżeli zerwę umowę z pracodawcą to jestem zobowiązany do zapłacenia za każdy rozpoczęty miesiąc 200 euro. Byłem tam 2 dni a dostałem pismo z firmy ,że mam do zapłacenia 400 euro czyli za cały okres który miałem na umowie czyli 2 miesiące korzystania. Napisałem do przełożonej ,żeby zrobiła korektę i wysłała mi dane do konta wraz z odpowiednią kwotą . Do tego momentu nie otrzymałem pisma i odzewu na adres e mail z , którego też pisałem. Czy w takim wypadku grozi mi coś jakaś kara odsetki cokolwiek ? Chciałbym z tą firmą rozliczyć ,lecz nie dają mi szansy . Obawiam się najgorszego wysokich odsetek i jakiegoś komornika. Proszę o pomoc.
 
No coz, moze zaczniemy od tego, ze w j. niemieckim nie ma nawet w sumie pojecia "porzucic prace", co samo w sobie oznacza, ze Niemcy z mentalnosci innaczej podchodza do tych spraw.
Masz umowe z jasno okreslona kara za "porzucenie pracy". Nie za bardzo rozumiem dlatego, jakiej "korekty" oczekujesz od przelozonej. Oni nie musza ci robic zadnej "korekty", bo sa na prawie.
Standardowo wierzyciel w Niemczech postepuje tak:
1) wysyla monit z wezwaniem do zaplaty w ciagu ilus tam dni, jeli dluznik nie reaguje
2) wierzyciel wypelnia sadowy druk "Mahnbescheid" czyli formalne wezwanie do zaplaty o danym terminie, jesli dluznik nie zglosi sprzeciwu w sadzie wobec tego dokumentu (bo bedzie skutkowac rozprawa sadowa z kosztami itp itd), ten dokument automatycznie staje sie tytulem wykonawczym i wierzyciel moze go oddac do komornika, ktory oczywiscie pobierze za to koszty.
 
Powrót
Góra