G
gringoo_zg
Witam wszystkich.
Jestem nowym użytkownikiem, więc proszę o wyrozumiałość, jeżeli zamieściłem temat w złym miejscu proszę o jego przeniesienie.
Sytuacja wygląda następująco:
W 2005 r. sprowadziłem samochód ze Szwajcarii. Obowiązywała na niego stawka 60% akcyzy (pojemność powyżej 2000 cm3). Zapłaciłem akcyzę, cło, VAT od wartości zadeklarowanej na fakturze. Po roku Izba Celna zakwestionowała tą wartość i ustaliła nową przyrównując samochód do podobnych, przez co jego wartość wzrosła 30 krotnie. Nie uwzględniono uszkodzeń pojazdu. Otrzymałem wezwanie do zapłaty astronomicznej kwoty ( ok. 40 tys. zł - w tym akcyza, cło, VAT), której do tej pory nie zapłaciłem. Nie mogę udowodnić uszkodzeń i "obniżyć wyliczonej wartości", ponieważ nie posiadam faktur za naprawę. Od lipca br. obowiązują nowe stawki akcyzy za samochody importowane - max. 13,6 % na podstawie ustawy o zwrocie akcyzy. Chciałbym, aby Urząd Celny policzył mi kwotę, jaką powinienem zapłacić na podstawie obowiązujących składek, ale Oni nie chcą. Wystąpiłem z wnioskiem o zwrot nadpłaconej akcyzy - lecz otrzymałem odpowiedź, że zwrot mi się nie należy, bo jej nie zapłaciłem. Mówię im żeby przeliczyli mi należność wg. nowych, obowiązująch stawek, tj. 13, 6 %, które chciałbym zapłacić, ale cały czas otrzymuję odpowiedź, że wpierw mam zapłacić wg. starych, nieobowiązujących stawek a później może mi zwrócą. Są to jednak puste deklaracje, których nie otrzymam na piśmie.
Po pierwsze nie mam takiej kwoty, po drugie boję się, że gdy ją zapłacę to wpadnie w "czarną dziurę" urzędu celnego.
Co radzicie? Jak można podejść do tej sprawy? Co zrobić, aby Urząd Celny wyliczył mi kwotę wg. obowiązujących stawek?
Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam
Maciek
Jestem nowym użytkownikiem, więc proszę o wyrozumiałość, jeżeli zamieściłem temat w złym miejscu proszę o jego przeniesienie.
Sytuacja wygląda następująco:
W 2005 r. sprowadziłem samochód ze Szwajcarii. Obowiązywała na niego stawka 60% akcyzy (pojemność powyżej 2000 cm3). Zapłaciłem akcyzę, cło, VAT od wartości zadeklarowanej na fakturze. Po roku Izba Celna zakwestionowała tą wartość i ustaliła nową przyrównując samochód do podobnych, przez co jego wartość wzrosła 30 krotnie. Nie uwzględniono uszkodzeń pojazdu. Otrzymałem wezwanie do zapłaty astronomicznej kwoty ( ok. 40 tys. zł - w tym akcyza, cło, VAT), której do tej pory nie zapłaciłem. Nie mogę udowodnić uszkodzeń i "obniżyć wyliczonej wartości", ponieważ nie posiadam faktur za naprawę. Od lipca br. obowiązują nowe stawki akcyzy za samochody importowane - max. 13,6 % na podstawie ustawy o zwrocie akcyzy. Chciałbym, aby Urząd Celny policzył mi kwotę, jaką powinienem zapłacić na podstawie obowiązujących składek, ale Oni nie chcą. Wystąpiłem z wnioskiem o zwrot nadpłaconej akcyzy - lecz otrzymałem odpowiedź, że zwrot mi się nie należy, bo jej nie zapłaciłem. Mówię im żeby przeliczyli mi należność wg. nowych, obowiązująch stawek, tj. 13, 6 %, które chciałbym zapłacić, ale cały czas otrzymuję odpowiedź, że wpierw mam zapłacić wg. starych, nieobowiązujących stawek a później może mi zwrócą. Są to jednak puste deklaracje, których nie otrzymam na piśmie.
Po pierwsze nie mam takiej kwoty, po drugie boję się, że gdy ją zapłacę to wpadnie w "czarną dziurę" urzędu celnego.
Co radzicie? Jak można podejść do tej sprawy? Co zrobić, aby Urząd Celny wyliczył mi kwotę wg. obowiązujących stawek?
Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam
Maciek