A
agnes1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 21
Witam,
dzisiaj do mojego byłego miejsca zamieszkania, skąd wyprowadziłam się w 2008 r listonosz przyniósł list z biblioteki o zaleganie z kwotą 17 zł za nieterminowe oddawanie książek z 2008 r. Książki mam wszystkie oddane. W 2008 r przed moim wyjazdem na stałe do innego miasta oddając książki nikt mnie o tym nie poinformował, dopiero sobie teraz o tym przypomnieli. To ,że mają bałagan nie znaczy że po takim czasie muszę teraz to zapłacić. Według mnie sprawa się przedawniła ponadto nie dostawałam od tamtej pory żadnych upomnień i ponagleń :/
Czy znacie na to jakiś artykuł, paragraf itp. jak się nie dać im zrobić w balona bo to już jest przegięcie a wydaje mi się ,że szukają idiotów, którzy im zapłacą.
dzisiaj do mojego byłego miejsca zamieszkania, skąd wyprowadziłam się w 2008 r listonosz przyniósł list z biblioteki o zaleganie z kwotą 17 zł za nieterminowe oddawanie książek z 2008 r. Książki mam wszystkie oddane. W 2008 r przed moim wyjazdem na stałe do innego miasta oddając książki nikt mnie o tym nie poinformował, dopiero sobie teraz o tym przypomnieli. To ,że mają bałagan nie znaczy że po takim czasie muszę teraz to zapłacić. Według mnie sprawa się przedawniła ponadto nie dostawałam od tamtej pory żadnych upomnień i ponagleń :/
Czy znacie na to jakiś artykuł, paragraf itp. jak się nie dać im zrobić w balona bo to już jest przegięcie a wydaje mi się ,że szukają idiotów, którzy im zapłacą.