naliczenie odsetek ustawowych

  • Autor wątku Autor wątku Irena1973
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Irena1973

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
14
Proszę o pomoc! W zawartej z firmą windykacyjną ugodą zobowiązałam się do spłaty kwoty 11.500 po 500 zł. każda rat od 20.12.2008 do 19.10.2010. W tym samym czasie firma ta podaje mnie do sądu nakaz zapłaty kwoty 8.270,92 plus odsetki ustawowe plus koszty tytułem zwrotu procesu w kwocie 1292,00. Ja spłaciłam w/w kwotę, w dniu 19.10.2010, ale nie policzyłam dokładnie odsetek ustawowych i kilka dniu temu postanowiłam to zrobić. wyliczyłam, że na dzień 19.10.2010, pozostała mi kwota do zapłaty danej firmie 128 zł z groszami. Taką kwotę wpłaciłam na konto danej firmy kilka dni temu. W związku z tym mam pytanie czy dobrze postąpiłam czy te 128 zł, powinno być jeszcze z naliczonymi odsetkami do dnia zapłaty czyli 09.02.2012.
 
jeżeli spłacała pani zgodnie z ugodą to nie rozumiem skąd wział się nakaz zapłaty. Proponuję zacząć wyjaśniać sprawę z wierzycielem, gdyż może pieniądze które pani wpłacała nie docierały do nich. Również w rozmowie z wierzycielem proponuję zapytać o aktualne saldo zadłużenia
 
Sęk w tym, że wierzytelności przejęła ta firma windykacyjna od Banku, któremu byłam winna pieniądze. A z ową firma nijak się nie mogę porozumieć. Napisałam do nich pismo zaraz po spłacie zadłużenia aby mi przysłali potwierdzenie spłaty ale niestety nie otrzymałam od nich odpowiedzi z kolei rozmowy telefoniczne nie skutkują bo babska, które w tej firmie pracują potrafią i rzucić słuchawką. Myślałam, że może napiszę pismo do ów Banku czy należność wobec nich została spłacona. Obawiam się że jeżeli miałam jeszcze do spłaty niewielką kwotę te 128 zł, to gnojki policzyli mi już odsetki od tej kwoty i zapewne dowalą mi kwotę przed upływem 3 lat.(przedawnienia zaległości). Naprawdę nie wiem już co robić.
 
dostała pani nakaz zapłaty na kwotę 8.270,92 plus odsetki i koszty...Kiedy został wydany nakaz zapłaty? czy wnosiła pani sprzeciw w tej sprawie? skoro podpisana była ugoda i wywiązywała się pani z tej ugody to sprawa generalnie nie powinna trafić do sądu. Ta okoliczność - ugodę - można było podnieść w sprzeciwie, wyjaśniając iż nie dała pani podstaw do wytoczenia powództwa i wówczas byłaby szansa na uniknięcie kosztów.
 
Ugodę podpisałam z nimi w dniu 13 listopada w tym samym dniu oni wnieśli do sądu pozew. Nakaz zapłaty mam z dnia 25 listopada 2008 roku. W trakcie mojej spłaty jeszcze raz wnieśli do sądu pozew na tę samą sprawę w dniu 04.09.2009, otrzymałam nakaz zapłaty z dnia 16.10.2009. Od tego drugiego nakazu odwołałam się do sądu, bo przecież nie można dwa razy kogoś podawać o to samo. Szybciutko wycofali pozew a sąd sprawę umorzył. No i co ja mam teraz zrobić, chcę być pewna na 100% że nie wiszę im ani grosika.
 
no to zadwonić do nich, jeżeli spłaciła Pani sprawę razem z kosztami o których na pewno była mowa w nakazie zapłaty i odsetkami to sprawa powinna być zamknięta. Nalezy do nich zadzonić i dowiedzieć się na jakim etapie jest sprawa. Jeżeli sprawa jest spłacona, poprosić o pismo o spłacie
 
zadzwoniłam do nich wczoraj i okazało się że mam jeszcze do spłaty kwotę około 1500 zł samych odsetek, ponieważ kwotę zobowiązania spłaciłam te 11500, ale w dniu spłaty tj.19.10.2010 była jeszcze kwota 128 zł i od tego do wczoraj narosło aż do około 1500 zł.
Normalne chamstwo. Czy mogą tak postąpić, czy muszę im tą kwotę zapłacić?, ja z zobowiązania się wywiązałam i spłaciłam im kwotę z ugody 11500zł.
 
Powrót
Góra