Napaść/Pobicie w pracy

  • Autor wątku Autor wątku DawidPietrasik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

DawidPietrasik

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2016
Odpowiedzi
2
Dobry wieczór,
Piszę o poradę dotyczącą pobicia w godzinach pracy na terenie firmy w której pracuję- Jestem zatrudniony legalnie umowę o pracę posiadam aczkolwiek jest to umowa roczna ( pierwsze dwie umowy na rok ) Padłem ofiarą pobicia w pracy po ostrej wymianie zdań niestety napastnikowi nie udało się mnie sprowokować po czym stwierdziłem, że pakuję się i idę do domu bo z tak agresywną osobą nie da się pracować dodam, że była to osoba odpowiadająca w tym momencie za całą szychtę ( maschinenführer ) po czym udałem się w kierunku szatni będąc dalej prowokowanym, będąc w ciasnym korytarzu otrzymałem z zaskoczenia cios w twarz po czym zostałem duszony w trakcie pojawiła się osoba która przeszkodziła napastnikowi on natomiast zaczął się tłumaczyć, że ja go zaczepiłem itp po dość obfitym wyjaśnieniu całej sprawy w dość sporym szoku udałem się do szpitala na obdukcję stwierdzono dość znaczną ilość siniaków i zadrapań. Po czym otrzymałem telefon, że w pracy pojawili się majstrowie i cała sprawa nabrała dość głośnego charakteru i jeżeli zgłoszę to na policję na 90 % zostanę zwolniony również ja lub druga możliwość, że wrócę normalnie do pracy trafię na inny dział oraz inną szychtę i będzie cacy. Tutaj pytanie co zrobić w tej sprawie dalej? Jutro wybieram się do domowego lekarza po zwolnienie do końca tego tygodnia następnie na rozmowę do pracodawcy firma jest dość spora zatrudnia około 400 osób. Majstrowie dali do zrozumienia, że nie chcą by sprawa dotarła wyżej proszę o waszą pomoc.
 
Zgłoś jak najwyżej się da i na policję. Jeżeli odpuścisz to przegrałeś. Pewnie jakbyś dał mu radę wpier...ć dobrze to on by to zgłosił.
Zgłaszaj i szukaj innej roboty. Nie widzę innej opcji. Bądź konsekwentny.
Powodzenia.

Chamstwo trzeba tępić.

Michał
 
easymike napisał:
Zgłoś jak najwyżej się da i na policję. Jeżeli odpuścisz to przegrałeś.
Niekoniecznie. Jestem innego zdania.
Załatwienie sprawy polubownie, nikomu nie przynosi ujmy.
 
man62 napisał:
Niekoniecznie. Jestem innego zdania.
Załatwienie sprawy polubownie, nikomu nie przynosi ujmy.

Polubownie tak, ale już wyżej. Nie na tym etapie. Tak naprawdę kolega nie napisał co było wynikiem tej agresji?
 
Generalnie nie chciałem wykonywać za kogoś jego pracy to było takim podstawowym powodem tej agresji potem od słowa do słowa i tak się to skończyło z tym, że ja od samego początku wiedziałem żeby gościa nie tykać bo problemy z policja nie są mi potrzebne. Facet był narodowości Tureckiej a wielu Polaków przebywających za granicą wie jacy oni potrafią być. Polubowne zakończenie sprawy raczej nie wchodzi w grę, gość mnie dusił i kto wie co by się stało dalej, gdyby świadek nie wkroczył.
 
Powrót
Góra