napaść, prowokacja

  • Autor wątku Autor wątku MatthewPL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MatthewPL

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
2
Witam.

Chciałbym przedstawić Wam nieciekawą sytuację która ostatnio mi się przydarzyła. W mieszkaniu na przeciwko mieszka moja babcia. Od paru lat mamy "na pieńku" z pewną rodziną (sąsiedzi) którzy notorycznie działają nam - co tu dużo mówić - na nerwy. W dniu 19.09.2009 w okolicach godziny 19:40 byłem z dziewczyną u mnie w mieszkaniu - właśnie wychodziliśmy gdy zobaczyłem jak gówniarz (sąsiad 15 lat - wyrośnięty, o głowę wyższy ode mnie) rzuca się do mojej babci, ubliżał jej, rzucił się na nią, tzn trzymał ją. Gdy wyszedłem pytałem co się dzieje i krótko mówiąc łepka chciałem przywołać do porządku. Zaczęliśmy się wyzywać, chciałem mu wpieprzyć, gdyby nie babcia i dziewczyna które mnie ciągle trzymały to dostałby i to dość mocno... jak się okazało łepek to wszystko nagrywał i teraz co najlepsze, policja twierdzi, że to ja i moja babcia go napadliśmy (babcia 60 lat, ja 20) tylko dlatego, że łepek ma nagranie. Teraz opiszę co każda z poszczególnych osób widziała:

Moja babcia:
- była na korytarzu, łepek wpadł i do korytarza, nawyzywał ją od kurew i powiedział że ją załatwi (nie wiemy co to miało znaczyć)
- wyciagnal telefon i powiedzial ze bedzie ja nagrywal
- potrząsnął ją ona go odepchnęła
- za drugim razem jak chciał coś jej zrobić to go zdzieliła po twarzy
- wyszedłem ja z moją dziewczyną
- wyzywaliśmy się, ja z tym łepkiem

Ja:
- widziałem jak przy niej stał i usłyszałem (bo nie widziałem dokładnie bo było już szaro w korytarzu) jak go zdzieliła po twarzy
- chciałem mu wpieprzyć (powstrzymała mnie moja dziewczyna i babcia bo mnie trzymali), wyzywaliśmy się
- jak powiedziałem ze mu wpieprze to wyszedł na podwórko i gadał "no to chodz, masz skonczone 18 i zobaczysz co bedzie"
- ublizal mi, ja jemu, powiedzial "jestes taki sam chuj jak twoj stary" a ja do niego "twoj stary juz jedzie nogami do przodu" - bo jest chory
- poszedl na gore do siebie i idac jeszcze cwaniakowal ze jak chce to moge isc i mu wpieprzyc

Moja dziewczyna:
- slyszala wyzwiska
- widziala co sie dzieje, widziala tez ze nawet go nie dotknalem
- powstrzymywala mnie przed ta bujka

Ten gnojek:
- ma nagranie na ktorym sie wszyscy wyzywamy
- na nagraniu jest ze chcialem mu wpieprzyc - ale ostatecznie nie zrobilem tego

Na tego łepka juz kiedys moja babcia dzwonila na policje wiec na pewno jakas notatka została sporzadzona. I teraz tak... sprawa trafia do sadu z powodu: on oskarza mnie i babcie ze go napadlismy, a moja babcia ze on naruszyl jej nietykalnosc osobista czy jakos tak.

Teraz poradzcie mi, co robic, mowic itd.? No bo sami powiedzcie... skoro go napadlismy to kiedy on mial czas wyciagnac telefon z kieszeni, wyszukac aplikacje dyktafonu i wlaczyc? Ten gnojek widocznie to zaplanowal bo skoro powiedzial jasno ze bedzie ja nagrywal to chcial uzyskac taki "material" gdzie go wyzywamy itd. zreszta on nas tez...

czekam na odpowiedzi.

P.S.
Przepraszam za wulgaryzmy ale były one tutaj zastosowane tylko dlatego aby zobrazować całą sytuację jak najdokładniej i zasięgnąć opinii, rady.
 
Powrót
Góra