Napaść , zniszczenie samochodu

  • Autor wątku Autor wątku danny180
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

danny180

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
5
Witam. Byłem świadkiem kradzieży tablic rejestracyjnych, zadzwoniłem na policje, powiedzieli że już jadą mam być w okolicy. Jechałem swoim samochodem z dziewczyną, "przestępca" zatrzymał się za łukiem i gdy ja wyskoczyłem zaa zakrętu i chcąc go szybko ominąć próbował otworzyć drzwi pasażera, nie udane lecz miał na ręce coś ostrego przez co lakier został dosyć mocno porysowany, sprawa na policji, wycena na 450 zł, policja zna sprawce bardzo dobrze, ja też już wiem gdzie mieszka.

Policjant, który spisywał moje zeznania dołączył " podobno" zdjęcie uszkodzenia i przesłał do organu, który później miał zajmować się tą sprawą. Minął miesiąc, wszyscy wiedzą kto to jest ( psychol, który robi bomby, chciał także wysadzić komisariat , siedział 2 lata ) , policja szuka świadków...

Świadków mam dwóch, co zostało wpisane do mojego zeznania na policji, nikt ich nie przesłuchał, sprawa się ciągnie bo dowodów niema.

Co robić dalej? Jechać do gościa i spróbować załatwić to polubownie? Oczywiście nie z Nim lecz z jego normalną żoną ?

Policja tylko odwleka sprawe i "szuka dowodów". Wycena uszkodzeń na 450 zł, czyli o niskiej szkodliwości czynu możemy zapomnieć.

Prosze o odpowiedź co robić dalej ?
 
Powrót
Góra