P
piotrek2501
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 1
witam, wszystko zaczęło się tak, ze ponad 3 miesiace temu oddałem moj telefon do naprawy pogwarancyjnej do serwisu nieautoryzowanego. Wymieniono mi złącze sim. Wszysto bylo w porzadku do pewnego czasu. Po uplywie niespelna trzech miesiecy zaczelo sie dziac to samo, znow przestało dzialac owo wymienione zlacze sim. Oddalem telefon na gwarancji udzielonej przez ów serwis. Przewidywany czas naprawy to 2 tyg. Po uplywie tego czasu kiedy nie zostalem poinformowany o niczym, sam zadzwonilem i dowiedzialem sie moj telefon nie podlega gwarancji, gdyz jest to uszkodzenie mechaniczne.. tylko teraz nauwaja sie dwa pytania:jak moglem mechanicznie zepsuc zlacze sim, wogole nie wyjmujac karty sim, ani tez w ogole nie upadl telefon, a drugie pytanie, jezeli wymieniaja cale zlacze to chyba cale zlacze podlega gwarancji. Powiedziano mi dodatowo ze moj telefon odesla do ich kolejnego serwisu i zobacza co da sie zrobic. Minal tydzien i zadzwonilem ponownie ja.. dowiedzialem sie z kolei ze jeszcze jednak moj telefon nie zostal wyslany. MIalem czekac kolejny tydzien, ktorego ostatni dzien minal dzis. Znow to ja zadzwonile... i z kolei dowiedzialem sie ze moj telefon jeszcze nie byl analizowany poniewaz maja nawal pracy.. Sami widzicie, ze po prostu ich traktowanie mnie jest po prostu smieszne, bezkarnie sobie ze mnie po prostu zartuja. Co myslicie o tej sprawie, czy moge rzadac tego zeby moj telefon nie byl obarczony znow jakimis kosztami?