P
prybus
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2012
- Odpowiedzi
- 4
Witam Serdecznie,
mam pewien problem. Jakiś czas temu oddawałem do serwisu komputer, ponieważ został on przypadkowo zalany zupą. Jeszcze przed wysłaniem, ogladał go informatyk z polecenia, który go oczyścił i stwierdził awarie płyty głównej i zgrał mi wszystkie dane. Komputer działał jedynie pod zewnętrznym monitorem oraz chodził bardzo głośno, ponieważ procesor chodził na 80%. Dlatego chciałem oddać do serwisu ten komuter, aby został on naprawiony. Po jakimś czasie komputer został mi odesłany niby naprawiony. Zostały wymienione części na płycie głównej, które były odpowiedzialne za podświetlanie. Jednak dalej nie dało się na nim pracować, bo procesor chodził dalej na 80%. Podczas dniagnostyki dzwoniono do mnie z zapytaniem o hasło, aby sprawdzić czy wszystkie klawisze działają poprawnie, więc nie wierzę w to, że nie zauważono tak głośnego i powolnego działania. Dlatego, gdy zwróciłem im na to w mailu, to poprosili o ponowne wysłanie komputera do ich serwisu, aby sprawdzić tą usterkę. Wysłalem i zaproponowano mi wymianę całej płyty głównej, ponieważ nie ma innej możliwości naprawy tego problemu. Tak tylko, że wcześniej pobrali odemnie opłatę w wysokości 600 zł za dołożenie jakiś elementów na nią, a teraz każą mi wymienić ją całą za około 1800 zł. Chociaż już przy pierwszej ich diagnostyce był ten problem, a go przemilczeli. Po wysłaniu im maila, że czuje się oszukany jest milczenie i brak odpowiedzi.
Czy można zrobić coś z tą sprawą? Odzyskać komputer, żądać zwrotu pieniędzy za pierwszą naprawę?
Pozdrawiam
mam pewien problem. Jakiś czas temu oddawałem do serwisu komputer, ponieważ został on przypadkowo zalany zupą. Jeszcze przed wysłaniem, ogladał go informatyk z polecenia, który go oczyścił i stwierdził awarie płyty głównej i zgrał mi wszystkie dane. Komputer działał jedynie pod zewnętrznym monitorem oraz chodził bardzo głośno, ponieważ procesor chodził na 80%. Dlatego chciałem oddać do serwisu ten komuter, aby został on naprawiony. Po jakimś czasie komputer został mi odesłany niby naprawiony. Zostały wymienione części na płycie głównej, które były odpowiedzialne za podświetlanie. Jednak dalej nie dało się na nim pracować, bo procesor chodził dalej na 80%. Podczas dniagnostyki dzwoniono do mnie z zapytaniem o hasło, aby sprawdzić czy wszystkie klawisze działają poprawnie, więc nie wierzę w to, że nie zauważono tak głośnego i powolnego działania. Dlatego, gdy zwróciłem im na to w mailu, to poprosili o ponowne wysłanie komputera do ich serwisu, aby sprawdzić tą usterkę. Wysłalem i zaproponowano mi wymianę całej płyty głównej, ponieważ nie ma innej możliwości naprawy tego problemu. Tak tylko, że wcześniej pobrali odemnie opłatę w wysokości 600 zł za dołożenie jakiś elementów na nią, a teraz każą mi wymienić ją całą za około 1800 zł. Chociaż już przy pierwszej ich diagnostyce był ten problem, a go przemilczeli. Po wysłaniu im maila, że czuje się oszukany jest milczenie i brak odpowiedzi.
Czy można zrobić coś z tą sprawą? Odzyskać komputer, żądać zwrotu pieniędzy za pierwszą naprawę?
Pozdrawiam