Naprawa plytek w łazience na wynajem

  • Autor wątku Autor wątku Pytajnik..
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pytajnik..

Stały bywalec
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
2 720
Wynajmuje mieszkanie pewnej pani. Od wanny odpadło kilka kafelek, właściwie prawie cały przód. Do tego od wewnętrznej strony po lewej i prawej stronie uszkodzone są tynki na ścianie. Tak jak by ktoś próbował wyjść z czymś co nie mieści się w franudze. Umkwa nie ma żadnych dodatkowych zapisów, zatem naprawy reguluje ustawa o lokatorach z której wynika że te naprawy powinien ponieść najemca. O ile naprawa regipsow to raczej mały problem tak wymiana wszystkich kafelek na wannie to już pewnie jakieś 1500 zł. Najemca oczywiście twierdzi że same odpadły (nawet bym może w to uwierzył gdyby nie rozwalona sciana) a ja twierdzę że to dewastacja. Mieszkanie nie jest nowe, kafelki byly kladzione jakoś 20 lat temu ale nigdy z nimi nie było problemu. Pytanie. Jeżeli najemca wymieni wszystkie kafelki na wannie to jest to pewnego rodzaju unowocześnienie lokalku ale z drugiej strony musi to naprawić bo sam zniszczył i bie da się tutaj wymienić jednej kafelki czy dwóch.

Drugie pytanie. Jeżeli odpadła by kafelka że sciany również to trzeba robić całkiem nową sciane.. co już jest znacznym kosztem. A jednak nadal to jest naprawa której nie można wykonać wstawiając jedną kafelki(zakładam że odpadniętee są już nie do uzytku) osobiście nie poczuwam się do żadnych kosztów i nie mam w planach remontów wymuszonych przez najemce bo obecnie koszt remontu lazienki to ok 20tyziecy złotych i nawet jeżeli miałbym pokryć połowę to nie widzę w tym obecnie sensu I najzwyczajniej w świecie nie chce tego robić.
Jak to wtedy prawnie wygląda? Bo jak pisałem. To już nie jest drobna naprawa ale naprawa obciąża najemca.
 
Powrót
Góra