Naprawa Telefonu na gwarancji - uszkodzenie go jeszcze bardziej.

  • Autor wątku Autor wątku daha170
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
daha170

daha170

Użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
72
Witam, mam problem z siecią P4. W GRUDNIU oddałem telefon do naprawy bo przestał działać panel dotykowy(dokładnie przestał działać 11 grudnia - mam zdjęcie gdzie widnieją daty sms i połączeń a nie można było już go odblokować) do naprawy zaniosłem telefon 22 grudnia. Spisany został protokół gdzie uwzględniła Pani przyjmująca telefon co jest uszkodzone i sprawdziła go. Na protokole pisze: Nie działa w telefonie dotyk. Naklejone szkło hartowane, ryski i otarcia na obudowie. Od grudnia przepycham się między P4 a firmą REGENERIS z warszawy bo serwis stwierdził iż telefon jest zalany. Gdy wrócił do salonu i miałem go odebrać telefon wg nie działał. Nie wyświetla nic na ekranie(czarny) słychać jedynie jaką chrupoczącą muzyczkę włączenia telefonu. Do dnia dzisiejszego go nie odebrałem powiedziałem TO BZDURA ze był zalany i nie interesuje mnie kto go uszkodził nie działa panel a teraz wg nie wyświetla nic. PLAY stwierdził ze to POSTĘPOWE uszkodzenie na wskutek zalania... ale dziwne ze od 11 grudnia do 22 grudnia(11 dni) postępowo nie popsuł się bardziej tylko dopiero gdy trafił do naprawy. Wczoraj PLAY stwierdził ze albo odbieram telefon albo oni go zutylizują... I tu moje pytanie: Nie chcą mi wydać telefonu z protokołem ze odbieram go w takim stanie(jeszcze bardziej uszkodzonym) ani nie mają żadnego papieru ze telefon mogą zutylizować... Konsultantka Play powiedziała ze to procedura wewnętrzna i nie muszą mieć mojej zgody. Co ja mam teraz zrobić... rozwalili telefon mym zdaniem celowo aby nie naprawiać a mi wciskają ze to zalanie! Proszę o podpowiedź gdzie mam się udać i gdzie to zgłosić...
 
Jeżeli rzeczywiście narażałeś telefon na kontakt z wodą, to pozamiatane, zaś gdy nie narażałeś, wystosuj do Regeneris list polecony, gdzie wzywasz ją do naprawienia wady pod kontrolą rzeczoznawcy, a jak do tego się nie ustosunkuje w ciągu miesiąca, zostaje już tylko sąd.
 
Na pewno nie naraziłem go... od nowości w pokrowcu i ze szkłem hartowanym... pod klapką jest czujnik wilgoci który jest biały... ale co mi da teraz ocena rzeczoznawcy skoro oni go mają od grudnia do dnia dzisiejszego i mogli go celowo uszkodzić aby nie naprawiać za free tylko za moje pieniądze... zresztą oni go już dwukrotnie rozkręcali więc co mi da teraz opinia... ech gdyby to był tel za 400zł olał bym temat ale to był nowy telefon(dwa miesiące) za który płacę w dalszym ciągu raty a nie korzystam!
 
Wątpię, że wygrasz, ale jeżeli jest to telefon, za który płacisz dużo, to spróbuj ich pozwać. Może się uda, może nie.
 
Powrót
Góra