Narkotyki

  • Autor wątku Autor wątku elnino25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

elnino25

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
10
Witam!!!
Mam pytanie, czy jest karalne to, że jest się np. pod samym wpływem narkotyków???? Przykładowo, jest kontrola samochodu, kierowca jest trzeźwy, a np. pasażer po badaniu narkotestem wyjdzie ze jest pod wpływem jakiegoś narkotyku (ale nic nie znajdą przy nim), czy wtedy mu coś za to grozi ????
 
Grozi mu pewnie przesłuchanie w charakterze podejrzanego o posiadanie narkotyków. A co z tego wyjdzie - trudno gdybać.
 
Generalnie, samo "bycie" pod wplywem narkotyku nie jest karalne.
 
Obecność narkotyku w organizmie uzasadnia podejrzenie, że osoba ta mogła narkotyk posiadać, więc spodziewałbym się, że policja jednak podejmie pewne czynności w związku z tym.
I to niezależnie od tego, czy później miałyby być stawiane jakiekolwiek zarzuty,czy też np. sprawa miałaby być umorzona.
 
[cytat="kadi"]Obecność narkotyku w organizmie uzasadnia podejrzenie, że osoba ta mogła narkotyk posiadać, więc spodziewałbym się, że policja jednak podejmie pewne czynności w związku z tym.
[/cytat]

Nic bardziej mylnego. Policja i Prokuratura nie podejmą żadnych kroków w tej sprawie. gdyby iść Pana tokiem rozumowania, to należalo by na większości dużych dworców PKP przeprowadzić zbiorowe lapanki.

Przychylam się tu do wypowiedzi erich - samo bycie pod wplywem narkotyków nie jest karalne. Karalne jest posiadanie narkotyków, a nie bycie pod ich wpływem.
 
Ależ ja nie napisałem że bycie pod wpływem narkotyku jest karalne.

Pisałem jedynie, że stwierdzone badaniem bycie pod wpływem narkotyku uzasadnia podejrzenie (i na tym etapie tylko podejrzenie), że wcześniej osoba taka mogła posiadać narkotyk (zanim go zażyła).

A z praktyki znam dziesiątki przypadków, gdy po ustaleniu narkotestem, że osoba ma środek odurzający w organizmie, osoba ta była przesłuchiwana pod kątem uprzedniego posiadania narkotyku.

Co zrobi Policja w tym konkretnym wypadku, oczywiście zależy od Policji ;)

[cytat="magnatex"]Gdyby iść Pana tokiem rozumowania, to należalo by na większości dużych dworców PKP przeprowadzić zbiorowe lapanki.[/cytat]

Z jakiego powodu?
 
[cytat:2czs970h]
A z praktyki znam dziesiątki przypadków, gdy po ustaleniu narkotestem, że osoba ma środek odurzający w organizmie, osoba ta była przesłuchiwana pod kątem uprzedniego posiadania narkotyku.
[/cytat:2czs970h]

Dodam-skazywana.
 
[cytat="kadi"]
[cytat="magnatex"]Gdyby iść Pana tokiem rozumowania, to należalo by na większości dużych dworców PKP przeprowadzić zbiorowe lapanki.[/cytat]

Z jakiego powodu?[/cytat]

Na każdym z dużych dworców bez najmniejszego problemu można znaleść dzesiatki osob pod wpływem narkotyków. Wystarczy tylko stanąć i popatrzeć.

Co się zaś tyczy stawiania zarzutów osobom będącym pod wpływem narkotyku, to moim zdaniem jest to daleko idąca nadinterpretacja przepisów.
Sam fakt, iż osoba jest pod wpływem narkotyku nie musi bynajmniej oznaczać, iż chocby przez chwilę była w posiadaniu tych substancji.
Jeśli jednak gdzieś w kraju, stawia się ludziom zarzuty za posiadanie narkotyków, na podstawie testu ich zawartości w organiźmie, to oznacza wyłącznie tylko to, iż prawo jest daleko niespójne.
Nadto, zastanawiam się jak w miejscu gdzie stawia się zarzuty w opisanej sytuacji, prowadzi się sprawy przeciwko dilerom. Podstawowym dowodem w takich sprawach są wszakże zeznania świadków. Kto więc normalny zgodzi się obciążyć dilera, tylko po to aby samemu dostać zarzuty?
Przepraszam - jak dla mnie - totalny bezsens.
 
[cytat="magnatex"]
Na każdym z dużych dworców bez najmniejszego problemu można znaleść dzesiatki osob pod wpływem narkotyków. Wystarczy tylko stanąć i popatrzeć. [/cytat]

Wiele innych podejrzanych zachowań można zaobserwować, gdy się stanie i popatrzy.
Analogicznie można pytać jakim cudem przez lata funkcjonują takie miejsca jak Stadion Dziesięciolecia czy Bazar Różyckiego itp., mimo że wystarczy stanąć, popatrzeć i wiele incydentów zacząć ścigać ;)

To nie jest moim zdaniem argument podważający konkluzję, że obecność narkotyku w organiźmie uzasadnia podejrzenie, że wcześniej narkotyk być może się posiadało.

[cytat:3mloxdl7]Sam fakt, iż osoba jest pod wpływem narkotyku nie musi bynajmniej oznaczać, iż chocby przez chwilę była w posiadaniu tych substancji.[/cytat:3mloxdl7]

Zgadzam się. Nie napisałem nic, co by było sprzeczne z tym zdaniem.
Używając słowa "podejrzenie" miałem na myśli własnie to, że pewności co do posiadania na podstawie samego badania krwi, moczu czy śliny etc., nie ma.

[cytat:3mloxdl7]Jeśli jednak gdzieś w kraju, stawia się ludziom zarzuty za posiadanie narkotyków, na podstawie testu ich zawartości w organiźmie, to oznacza wyłącznie tylko to, iż prawo jest daleko niespójne. [/cytat:3mloxdl7]

Bez przesady. Postawienie zarzutu nie oznacza skazania.
Natomiast jeśli po ujawnieniu narkotyku w organiźmie i wszczęciu postępowania w związku z podejrzeniem posiadania narkotyku osoba wyjaśnia, że rzeczywiście narkotyk taki posiadała i podaje okoliczności pasujące do wyniku badania (czasem okazuje się, że posiadała to, co zażyła nawet przez dłuższy okres czasu) to ja nie widzę przeszkód, aby na podstawie tych wyjaśnień i wyniku badania iść do sądu z aktem oskarżenia. Wyroki skazujące w takich sprawach zapadają.
 
W innym temacie w tym dziale Atmosphere zacytował fragment orzeczenia, które ma związek z opisywaną tu sytuacją.
[cytat="atmosphere"]
[cytat:1rmih5nf]2006.12.28 wyrok s.apel. we Wrocławiu II AKa 347/06
Skoro zważy się, iż na podstawie przepisów ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. nr 179, poz. 1485) nie są karalne zachowania polegające na używaniu środków odurzających i substancji psychotropowych, tym samym nie do pogodzenia z zasadami pragmatycznej interpretacji przepisów prawa jest przyjęcie, że za karalne może być uznane na podstawie art. 62 tej ustawy posiadanie tych środków trwające w czasie ich zażywania.[/cytat:1rmih5nf]
[/cytat]
Ja w pełni zgadzam się z tym wyrokiem.

Zauważ proszę, iż zrzucasz ciężar udowodnienia niewinności na podejrzanego. Wg Ciebie to podejrzany ma wyjaśnić, skąd w jego organiźmie wziął się narkotyk.
Nie zapominajmny jednak, iż podejrzany nie ma obowiązku składania wyjaśnień. To oskarżyciel ma udowodnić winę sprawcy. Jeśli więc badanie np moczu wykaże obecność narkotyków, a podejrzany poza danymi personalnymi nic nie poda, to wg Twoich wypowiedzi, oznacza że zostanie skazany, mimo iż faktycznie narkotyku mógł nawet na oczy nie widzieć.
 
[cytat="magnatex"]W innym temacie w tym dziale Atmosphere zacytował fragment orzeczenia [/cytat]

Widziałem. Jak napisałem w tamtym wątku problem, który jest zasygnalizowany w tym orzeczeniu moim zdaniem można rozstrzygać konkretniejszymi i jaśniejszymi argumentami - na gruncie oceny stopnia szkodliwości społecznej danego czynu. Uznanie że w pewnych sytuacjach zachowanie tam opisane nie będzie przestępstwem będzie więc możliwe (przy uznaniu np. że w konkretnym wypadku szkodliwość np, jest znikoma albo wcale jej nie ma).

[cytat:2bssji77]Zauważ proszę, iż zrzucasz ciężar udowodnienia niewinności na podejrzanego. Wg Ciebie to podejrzany ma wyjaśnić, skąd w jego organiźmie wziął się narkotyk. [/cytat:2bssji77]

A gdzie taki mój pogląd został sformułowany? Dotąd skupiałem się na zagadnieniu czy obecność środka odurzającego w krwi moczu itd. uzasadnia podejrzenie uprzedniego posiadania narkotyku. W jaki sposób to ma zrzucać cięzaru dowodu na podejrzanego?
Tym bardziej, że jak słusznie sam zauważyłeś:
[cytat:2bssji77]Nie zapominajmny jednak, iż podejrzany nie ma obowiązku składania wyjaśnień.[/cytat:2bssji77]

A idąc dalej:
[cytat:2bssji77]Jeśli więc badanie np moczu wykaże obecność narkotyków, a podejrzany poza danymi personalnymi nic nie poda, to wg Twoich wypowiedzi, oznacza że zostanie skazany, mimo iż faktycznie narkotyku mógł nawet na oczy nie widzieć.[/cytat:2bssji77]

Kusi mnie aby pozostawić to bez komentarza.

Ale jednak dodam dla jasności: Proszę przeczytaj jeszcze raz np. moje wcześniejsze wpisy w tym wątku i zwróć uwagę, że zgodziłem się m.in. że sam wynik badania krwi, czy moczu nie wystarcza do przesądzenia, że ktoś na pewno posiadał narkotyk.

Mimo to, odpowiem na Twoje pytanie: Jeśli jest tylko wynik badania i np. odmowa składania wyjaśnień to oczywiście za mało na wyrok skazujący.
 
Powrót
Góra