G
geografista
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2010
- Odpowiedzi
- 2
Witam, otóż sprawa wygląda w ten sposób:
mam 21 lat, studiowalem w krakowie do poki, w wyniku niesprzyjajacych mi okolicznosci stracilem status studenta. W zwiazku z powyzszym, zmuszony bylem wrocic do domu (do rodzicow), co niezbyt mnie zadowalalo, gdyz wiem jacy oni sa i jak sie zachowuja. Nie pracuje, i nie mam zamiaru pracowac za marne grosze wiec zrodla dochodu nie mam zadnego. Meritum mojego zapytania wiaze sie z sytuacja w domu tudziez traktowania mnie przez rodzicow. Zdaje sobie sprawe, iz kazdego dnia popelniaja pewne wykroczenia, chocby wlasnie naruszenie nietykalnosci cielesnej. czesto zdarza sie, ze w wyniko sprzeczki slownej, mnie popychaja, (wiem ze jestem dorosly, ale sam fakt iz zachowuja sie w ten sposob wywoluje u mnie wstret, i nie mam zamiaru byc takim jak oni), niekiedy uzywaja przedmiotow tępych, jednym slowem nadal traktuja mnie jak nastolatka/dziecko. Nie ma mowy o poszanowaniu mojej prywatnosci, do mojego pokoju wchodza kiedy maja na to ochote, bez pytania, bez pukania. Potrafia z rak wyrwac mi chocby butelke z woda mineralna kiedy pije, czy cokolwiek innego, z czego korzystam. Wszystko to tlumacza tym, tutaj cytat "nie pracujesz na to nie bedziesz korzystal". Niekiedy dochodzi do sytuacji, ze potrafia odlaczyc internet (gniazdo znajduje sie w ich pokoju, proby podlaczenia koncza sie uzyciem sily) a nawet prad w mieszkaniu. Probuje szukac, opcji ktora pozowli mi sie stad wyrwac, fakt mieszkania z nimi jest... kryzysowy, gdyz skonczylem studia, dlatego nie mam zamiaru tu dluzej mieszkac, jednak jak narazie nie mam innej opcji. Czy istnieja zapisy prawne, mogace pomoc mi przedziwdzialac i ich karygodnemu zachowaniu?
mam 21 lat, studiowalem w krakowie do poki, w wyniku niesprzyjajacych mi okolicznosci stracilem status studenta. W zwiazku z powyzszym, zmuszony bylem wrocic do domu (do rodzicow), co niezbyt mnie zadowalalo, gdyz wiem jacy oni sa i jak sie zachowuja. Nie pracuje, i nie mam zamiaru pracowac za marne grosze wiec zrodla dochodu nie mam zadnego. Meritum mojego zapytania wiaze sie z sytuacja w domu tudziez traktowania mnie przez rodzicow. Zdaje sobie sprawe, iz kazdego dnia popelniaja pewne wykroczenia, chocby wlasnie naruszenie nietykalnosci cielesnej. czesto zdarza sie, ze w wyniko sprzeczki slownej, mnie popychaja, (wiem ze jestem dorosly, ale sam fakt iz zachowuja sie w ten sposob wywoluje u mnie wstret, i nie mam zamiaru byc takim jak oni), niekiedy uzywaja przedmiotow tępych, jednym slowem nadal traktuja mnie jak nastolatka/dziecko. Nie ma mowy o poszanowaniu mojej prywatnosci, do mojego pokoju wchodza kiedy maja na to ochote, bez pytania, bez pukania. Potrafia z rak wyrwac mi chocby butelke z woda mineralna kiedy pije, czy cokolwiek innego, z czego korzystam. Wszystko to tlumacza tym, tutaj cytat "nie pracujesz na to nie bedziesz korzystal". Niekiedy dochodzi do sytuacji, ze potrafia odlaczyc internet (gniazdo znajduje sie w ich pokoju, proby podlaczenia koncza sie uzyciem sily) a nawet prad w mieszkaniu. Probuje szukac, opcji ktora pozowli mi sie stad wyrwac, fakt mieszkania z nimi jest... kryzysowy, gdyz skonczylem studia, dlatego nie mam zamiaru tu dluzej mieszkac, jednak jak narazie nie mam innej opcji. Czy istnieja zapisy prawne, mogace pomoc mi przedziwdzialac i ich karygodnemu zachowaniu?