"Naruszenie nietykalności osobistej"

  • Autor wątku Autor wątku Tegax
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tegax

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
26
Witam serdecznie użytkowników tego forum.

Mam problem na który chciałbym uzyskać pomoc. W nocy z dnia 30 na 31 maja doszło do incydentu pod Pubem w moim mieście. W lokalu dostałem w twarz od pewnego pana tak ,że mój nos jest do tej pory cały spuchniety, na zewnatrz po wyjściu doszło między nami do szrpaniny i ów pan dostał w twarz odemnie. Gdy policja przyjechała ,zabrała tylko mnie na komisariat. Spisywali jakiś tam protokół , nie zadając mi nawet pytań. Poprosili jedynie o dowód tożsamości. Byłem niestety pod wpływem alkoholu (1 promil). Po niespelna 20 minutach wypuszczono mnie.

Mogłbym sie dowiedziec czy cokolwiek mi grozi z tej racji? Mam swiadkow tego zajscia,ale boje sie tego iz ten pan posiada ich także. Jestem studentem ,nigdy nie byłem karany.
 
Mogłbym sie dowiedziec czy cokolwiek mi grozi z tej racji?
Przede wszystkim trzeba by bylo wiedzieć, czy ten pan odniósł jakieś obrażenia, a jeżeli tak to czy obrażenia te wyczerpywały znamiona np przestepstwa okreslonego w art. 157 par. 1 k.k.

Jeżeli drugi uczestnik zdarzenia nie odniósł żadnych powaznych obrażeń, to możliwe jest postępowanie dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej - o czym wspomniał Markiz.
 
Pan ten nie odniósł zadnych obrazen procz zaczerwienionej twarzy, ktora wrocila do normy po 20 minutach.
 
Ale dali Ci cos do podpisania? POdpisywałeś coś? jakies zeznania?czy nie pamietasz...?
 
Ewentualnie zakłócanie ciszy nocnej/porządku publicznego - wykroczenie z art. 51kw, gdy Policja pojawiła się tam z powodu jakiegoś zgłoszenia.
 
tak dawali mi cos do podpisania, ale bylem na tyle pijany ze nie bylem w stanie pojac co to i odmowilem podpisania. Chyba nikt nieswiadomie nie podpisuje nic. W protokole odnotowano ze uderzylem kogos w twarz.
 
Ostatnia edycja:
A tam gadasz, jeden promil to nie jest taki stan, że się nie pojmuje. Pewnie to był protokół z badania trzeźwości, sprawa łatwa do pojęcia - imię i nazwisko badanego, ile i o której wydmuchał, ile i kiedy pił.
 
oblewalem 3 dni z przyjaciolmi dosc wazna okolicznosc .Wiec 1 promil 3go dnia dal mi po plecach ostro.
 
Dobrze się zastanów nad swoim zachowaniem, bo żeby trzy dni pić to nie ma takiej okoliczności. Inaczej nie umiesz się cieszyć? Sam byłem studentem, ale żeby trzy dni ciurkiem... To nie moja sprawa, nie oceniam cię. ;) Z resztą pijąc przez trzy dni to trzeciego dnia organizm jest przyzwyczajony do alkoholu i traktuje go jak herbatę (z prądem). Wiele razy łapałem kierowców, z którymi przez kilka minut gadałem normalnie, a potem rutynowo badałem trzeźwość i tu niespodzianka - promil, bo pije od kilku dni. A nic nie było po nim widać...
 
Rozumiem,ale kazdy cieszy sie ze zdanej sesji na swoj sposob, nie twierdze iz moj sposob jest godny do nasladowania,lecz takze nie uwazam zeby moglbyc w jakis sposob zły. Widocznie nie jestem alkoholikiem tylko czlowiekiem ktory pierwszy raz w zyciu byl pijany dluzej niz 1 dzien.

PS. Dziekuje za pomoc, troszke ulzylo mi na duchu.
 
Powrót
Góra