Narzucony rozszerzony przedmiot w LO

  • Autor wątku Autor wątku Makisoro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Makisoro

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
1
Witam. Zwracam się z pytaniem apropo wybieranych przez ucznia rozszerzonych przedmiotów do matury. Końcem 1 klasy szkoły średniej tj. okres od 03.14 do 06.14 kazano nam, czyli uczniom wybrać sobie min. 2 rozszerzenia które mamy zamiar zdawać na maturze. W czym leży problem? W tym, że wszystko przebiegało ładnie i pięknie każdy sobie wybrał włącznie ze mną. Ja wybrałem rozszerzoną biologię i angielski. Z dniem 01.09.14r. dowiedziałem się, że narzucono bez mojej wiedzy i zgody 3 dodatkowy rozszerzony przedmiot którym jest geografia a którego ja sobie nie wybierałem aby zdawać. I to nie tylko mi ale również gdy ktoś nie wybierał rozszerzonego angielskiego czy też biologii i przez to rodzą się problemy, że ktoś zostaje w klasie przez to, ma słabszą średnią itp. Czy można jakieś środki naprzeciw temu wysunąć? Z tego co mi wiadomo dyrektor zasłania się tym, że brakuje jakichś tam godzin i że jest to od górnie narzucone. Ile w tym prawdy nie wiem.... Dlatego zgłaszam się z zapytaniem do forumowiczów czy można coś zdziałać :) Dziękuję oraz pozdrawiam :)
 
Zacznijmy od tego, że szkoła nie ma prawa narzucać przedmiotów dodatkowych pisanych na maturze. Dostajecie do wypełnienia wniosek i każdy wypełnia go sam.

W ogóle nie rozumiem, dlaczego taka sytuacja miała miejsce. A to, że jeszcze dopisali Tobie przedmiot bez Twojej zgody to to jest jakaś kpina. Chciałabym się jeszcze dowiedzieć, gdzie to zostało niby dopisane.
 
Miałem podobną sytuację, ale my mieliśmy (niby) do wyboru w ramach profilu klasowego geografię lub matmę. A co potem? wszyscy OBOWIĄZKOWO mamy geografię...
 
Trzeba poszukać w statucie bądź regulaminie. Może to inaczej wygląda, jak jest się w klasie z jakimiś przedmiotami rozszerzonymi (na logikę rzecz biorąc - idzie się np. na rozszerzoną geografię i angielski, żeby dostać się na turystykę).

Co nie zmienia faktu, że nie można zmuszać. Przecież decyzje co do kierunku studiów mogą się zmienić.
Fajnie by było gdyby wypowiedział się ktoś, kto jest na 100 % pewny, co w takiej sytuacji :) bo ja osobiście nie dałabym sobie takiego czegoś wcisnąć.
 
Uczeń składa deklarację. Dopisanie do niej czegokolwiek jest niedopuszczalne i stanowi przestępstwo.
 
Dopisanie to jedna kwestia. A co z tym, że nauczyciele zmuszają?
 
Nauczyciel nie ma prawa do czegokolwiek zmuszać.
 
Witam.

Podepnę się pod temat, żeby nie tworzyć nowego.

Mój syn chodzi do prywatnej szkoły X o uprawnieniach szkoły publicznej. Mieliśmy problemy, ale nie jest głupi i chce zdawać kilka rozszerzeń, zresztą jako jedyny w tej klasie chce w ogóle zdawać maturę.
Dyrektorka powiedziała, że może zdawać tylko polski rozszerzony.
Wiem, że szkoła może narzucić rozszerzenia (tj. przedmioty, na które się uczęszcza, ma oceny itd.) w zależności od profilu np. w technikum, ale o takich cudach i chamstwie nie słyszałem.

Zanim tam pójdę i porozmawiam grzecznie z panią, chciałem zapytać o podstawę prawną, na którą mam się powołać, bo że to jest niezgodne z prawdą, to jestem przekonany na 99,9%. Wolę uniknąć sądów i przemówić jej do rozsądku, przecież dzieciaki dostaję deklarację, którą można jeszcze nawet do lutego zmieniać.

Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam

PS.
U mnie w mieście jest też państwowe, publiczne (sic!) LO, w którym daje się dwójki z matematyki po podpisaniu oświadczenia, że nie będzie się zdawać matury (życzę im, żeby ktoś ich w końcu do sądu podał!). Ot taki mamy klimat chyba...
 
Powrót
Góra