natarczywi windykator

  • Autor wątku Autor wątku monisia12345
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

monisia12345

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
4
Witam

Proszę o pomoc mam problem z firmą windykacyjną dzwonią kilka razy dziennie w nocy grożą ze mama straci rentę a brat szkoły nie ukończy w 2002-2003 r. nie została zapłacona cała faktura oni teraz naliczyli kolosalną sumę jakieś odsetkii ządają zapłaty (nawet 10 zł) kiedy proszę o numer faktury mówią ze nie maja takiego obowiązku a jak mama nie zapłaci jutro, (bo na nią wystawiona była ta faktura) to sprawę kierują do sądu zresztą straszą tak od kilku miesięcy co mogę zrobić gdzie się udać nie dysponuja dokumentacją przez pożar (faktura była na mamę ale towar był dla mnie-córki) jak mogę wyjaśnić tą sytuację gdzie szukać pomocy a może ten dług się przedawnił????
 
Gdyby mieli wyrok nie stosowaliby tak żałosnych sztuczek ...

monisia12345 ... zrobisz tak:
Przy następnym kontakcie poinformujesz osobę, z którą rozmawiałaś, że sytuacja stała się dla Ciebie nieznośna, dlatego postanowiłaś zadzwonić na infolinię Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ponieważ czułaś się zastraszana i nękana ciągłymi telefonami. Po konsultacji z ich prawnikiem otrzymałaś jasne wytyczne i zamierzasz według nich postępować.
1) Kolejne rozmowy, w szczególności nocne, będą zgłaszane na Policję:
-- Art. 107. KW - złośliwe niepokojenie,
-- Art. 51. KW - zakłócanie spokoju w porze nocnej.
2) Podczas skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego z przyjemnością podniesiesz zarzut przedawnienia i uchylisz się od kierowanych w Twoją stronę roszczeń.

Powinno podziałać :)

Pozdrawiam :cool:

P.S. krysmay ... kolejna genialna rada z Twojej strony :brawo:
 
Witam

Owszem pomogło ale tylko na jakiś czas, dziś mama otrzymała pismo od tej firmy windykacyjnej z prośbą o potwierdzenie adresu zamieszkania bo sprawę kierują na drogę postępowania sądowego, (ale przecież sąd przez prokuratora albo policję może sam ustalić miejsce zamieszkania oskarżonego) trochę to dziwne wogóle to ciężko coś zrozumieć z tego pisma, (wczesniej były dwa telefony)ale jak to jest czy wystarczy,że napiszą numer swojego konta i kwotę jaką należy zapłacić ???!!na jakim prawie to się opiera, jaki jest dług własciwy ??? nie wiem co robić, może to wyszystko zapłacić dla świętego spokoju
 
Prośba ... nie na każdą prośbę trzeba reagować ;) Nakazać nie mogą ...

Pozdrawiam :cool:
 
Dziekuję

ale ja juz chyba nie mam na to siły to 260 zł nie wiem skąd ale może jak zapłacę od się odczepią
 
Z pewnością na to liczą ... w inny sposób nie mogą zmusić jak tylko liczyć na "zmęczenie materiału" ;)

Pozdrawiam :cool:
 
Postanowiłam nie dam się !!!
Jeszcze raz dziękuję

POzdrawiam
 
Powrót
Góra