Nauczyciel a odpowiedzialność za ucznia

  • Autor wątku Autor wątku artuditu7
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

artuditu7

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
3
Witam.
Jako pełnoletni uczeń szkoły średniej chciałbym zadać Wam dwa pytania. Będę wdzięczny za odpowiedź.

1. Zajęcia pozalekcyjne (sportowe), odbywające się w innej placówce. Czy nauczyciel jest odpowiedzialny za doprowadzenie i odprowadzanie uczniów (nawet tych pełnoletnich)? U nas niestety to wygląda tak, że wychodzimy ze szkoły i wracamy do szkoły, co jest dość uciążliwe.

2. Czy te wszystkie straszenia nauczycieli pt. "Jeśli coś ci się stanie, pójdę do więzienia" w przypadku ucieczki z lekcji czy jakichś tam innych spraw są prawdziwe? ;)

Pozdrawiam
 
1.Powiedz rodzicom żeby zadzwonili do nauczyciela że chcesz iść do domu od razu po zajęciach
2.Jeżeli uciekniesz a nauczyciel wstawi Ci nieobecność to chyba będzie tylko i wyłącznie twoja wina natomiast jeżeli będziesz miał obecność a stanie Ci się coś w drodze do domu no to wine też ponosi nauczyciel jeżeli się myle to proszę mnie poprawić.
 
Gdyby to było takie proste to nie pisałbym tego tematu. :) Nauczyciel twierdzi, że rodzice mogą nas odebrać tylko osobiście (!). Nadmienię po raz kolejny, że jestem pełnoletni, nie wiem jak to ujmuje prawo. Dlatego jeśli to możliwe prosiłbym o odpowiedź popartą odpowiednim artykułem.

Pozdrawiam
 
teoretycznie możesz iść na wybory , pić alko , dostać mandat ,oglądać filmy +18 no ale ze swojej autopsji wiem że szkoły rządzą się prawami które im pasują te niewygodne po prostu olewają to jeżeli nie uznaje telefonów to niech twój rodzic się poświęci i napisze ci kartke
 
Kartka również nie działa. Tylko odbiór osobiście. Ktoś, coś?
 
No to nic innego mi nie przychodzi do głowy tylko żeby twój rodzic poszedł do szkoły uświadomił tego śmiesznego nauczyciela że masz 18 lat i sam decydujesz o sobie bo istnieje takie coś jak hierarchia najpierw jest konstytucja a na końcu statut szkoły i statut szkoły nie może łamać prawa w polsce
 
Jeśli chodzi o podparcie prawnym zapisem to masz: art. 60 ust. 1 pkt 7 należy to do kwestii, które powinien regulować statut szkoły.
Jednak usprawiedliwianie przez rodziców /prawnych opiekunów/ nieobecności uczniów na zajęciach szkolnych odnosi się do uczniów niepełnoletnich - wynika to z pisma MEN z 1994 roku. Szkoły muszą więc honorować usprawiedliwienia uczniów i słuchaczy pełnoletnich, chociaż to do nich należy obiektywna ocena czy usprawiedliwienie jest zasadne(niezależnie czy napisze je rodzic, czy pełnoletni uczeń - usprawiedliwienie takie może nie zostać uwzględnione przez nauczyciela). Odmowy usprawiedliwiania nie można dokonać na podstawie dostarczonego pisma urzędowego lub zwolnienia lekarskiego.
W przypadku samodzielnego powrotu ze szkoły ( zajęć dodatkowych) nie masz obowiązku, jako pełnoletni człowiek, wracać z nauczycielem do szkoły, a nauczyciel nie ma prawa żądać obecności czy pisma od rodziców bowiem w świetle prawa, osiągając pełnoletność, Twoi rodzice utracili władze rodzicielską. Warto też dodać, że nauczyciel nie odpowiada za Twoje bezpieczeństwo, po zakończonych zajęciach.
 
kalejdoskop napisał:
...osiągając pełnoletność, Twoi rodzice utracili władze rodzicielską...

Rodzice jako pełnoletni nie mają władzy rodzicielskiej?
Proponuję nie tylko uzupełnić braki merytoryczne ale i nad składnią popracować.

Domyślam się o co Ci chodziło ale w tej formie zdanie jest totalnie bez sensu.

P.S. Proszę nie mylić władzy rodzicielskiej z obowiązkiem alimentacyjnym.
 
Powrót
Góra