Nauczyciel

  • Autor wątku Autor wątku Play
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Play

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
9
Ponoć prawdą jest, że uczeń posiada przynajmniej jedno nieprzygotowanie w semestrze. Czy możliwe jest, iż nauczyciel z przyczyn jak to on określa "dla naszego dobra" zniesie takowe, podczas jego lekcji?
 
Poczytaj statut szkoly. Zapytaj dyrektorki jesli nie doczytasz. Dyrektorka jest "panem i wladca" szkoly ;-) czyt. jak pracodawca w pracy.
 
Te sprawy szczegółowo opisano w WSO (wewnątrzszkolny system oceniania) i PSO (przedmiotowy system oceniania), które jest właśnie w statucie szkoły. Nikt nie ma prawa zmieniać zasad na wybranych zajęciach. Statut (wraz z WSO i PSO) został wszak zatwierdzony na posiedzeniu rady.
 
Na papierze to ma w każdej szkole. Ale spróbuj podskoczyć nauczycielowi :D
 
Nie ma czegoś takiego jak prawo ucznia do bycia nieprzygotowanym.
To czy jakiś nauczyciel jest na tyle łagodny że pozwala na to nie oznacza że ma taki obowiązek.
 
[cytat="Pasqud":272xz2o5]Nie ma czegoś takiego jak prawo ucznia do bycia nieprzygotowanym.
To czy jakiś nauczyciel jest na tyle łagodny że pozwala na to nie oznacza że ma taki obowiązek.[/cytat:272xz2o5]
Dokładnie tak ;)
Poza tym, jeśli ktoś wyjeżdża do nauczyciela z tekstem, że ma on obowiązek uszanować jego nieprzygotowanie, to ten ktoś popełnia samobójstwo ;)
Podstawowy obowiązek ucznia: UCZYć SIę!
:lol:
 
Owszem ma prawo ;-) Skoro jest to zapisane w statucie to nauczyciel musi to uszanowac. Zasady nieprzygotowan tez sa opisane w statucie.
 
OK, ma prawo w statucie, a nauczyciel ma obowiązek je uszanować.

A co jak nie uszanuje? - NIC (czy może roszczenie o uznanie nieprzygotowania przysługuje :?: heh)
 
Powrót
Góra