Nauczycielka

  • Autor wątku Autor wątku Maciek123a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Maciek123a

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2016
Odpowiedzi
3
Witam Ostatio w szkole mialem pewna nie przyjemna sytuacje ktora opisze ponizej

Na jezyku polski mielismy do wykonania zadanie na lekcji (za ktore nie bylo oceny) bylo tam okolo 16 zadan wiec skorzystalismy z pomocy internetu i wzielismy z 5 Nauczycielka oczywiscie nic nie widziala tylko na koncu ogolne ostrzegla ze na sprawdzianach teraz siedzimy w pierwszych lawkach
Mowimy OK nie ma problemu
Po czym zasugerowala mi ze i tak nie zdam matury
Ja oczywiscie odpowiedzialem moze sie uda trafi sie jakis tekst ktory znam albo cos na co pani odpowiada mi ze z koperta nie jest wcale tak latwo normalnie parsklem smiechem mowic o tym ze moge znac teks nauczycielka sugeruje mi lapowke ale to nie koniec


nastepnego dnia na matematyne gdzie uczy nas nasza wychowawczyni P oinformowala ja pani od j.polskiego ze zgapialismy z neta po czym ona stwerdziala ze sprawdzainy ktore poprawialismy z tydzien przed ta sytuacja bedziemy pisali jeszcze raz nie majac zadnych podstaw do tego ze zgapialismy na tym sprawdzianie

Po czym zaczelismy sprawdzian Oczywisie z ust nauczyciela padly slowa "telefony na pierwsza lawke kto nie odda nie pisze sprawdzianu" to ja sie pytam dlaczego mam go oddac skoro nic takiego nie robie jesli robil bym cos zlego rozumiem musze go oddac ale on lezal w kieszeni Nauczycielka poinformowala mnie i dwoch kolegow ze dostajemy jednynki bo nie oddalismy telefonu mowimy ze dobrze skoro tak po jakis 5 min nauczycielka z usmiechem powiedziala skoro nie piszecie to macie nie obecnosc Kolega sie zdenerwowal i poszedl po dyrektora lecz go juz w szkole nie bylo

Gdy kolega dopywal czy moze pisac ona odpowiadala ze jak odda telefon

I teraz moje pytania

1.Czy bedziemy musieli poprawiac tak owy sprawdzian
2.Co z drugim sprawdzianem ktorego nie moglismy pisac
3.Jakie argumenty dac u dyrektora
4.Co z pania od polskiego ktora sugerowala lapowke
5.Czy to co robila nauczycielka od matematyki jest zgodne z prawem

W sumie o pani nie dala nam mozliwosci napisania sprawdzianu oraz oskarzyla nas o Zgapianie na sprawdzianie a wiem ze dostane z niego 5 :)
 
te pytania to sa do nauczycielki i weychowawcy ew dyrektor.

1. skoro scigaliscie z internetu i pol klasy mialo to samo to tylko idiota by sie nie zorientował, szczegolnie z polskiego
2. mogliscie tylko nie zastosowaliscie sie do polecenia nauczyciela
3. powiedziec prawde.
4. raczej bym nie powiedziala ze to byla sugestia lapowki, raczej zasugerowania ze nic nie umiesz i zebys nie liczyl na to ze moze komus zaplacisz i zdasz.
5. sprawdzian z polskiego czy z matematyki?
 
Ostatnia edycja:
ivannet napisał:
te pytania to sa do nauczycielki i weychowawcy ew dyrektor.

1. skoro scigaliscie z internetu i pol klasy mialo to samo to tylko idiota by sie nie zorientował, szczegolnie z polskiego
2. mogliscie tylko nie zastosowaliscie sie do polecenia nauczyciela
3. powiedziec prawde.
4. raczej bym nie powiedziala ze to byla sugestia lapowki, raczej zasugerowania ze nic nie umiesz i zebys nie liczyl na to ze moze komus zaplacisz i zdasz.
5. sprawdzian z polskiego czy z matematyki?
1.nie pol klasy bo kazdy mial inaczej
2.No i wlasnie tego nie zrobilismy to chyba nie jest nasz obowiazek
5. Sprawdzain z Matmy z polskiego to tylko praca na lekcji :)
 
na lekcjach macie obowiazek stosowac sie do polecen nauczyciela.

i to nie jest problem prawny tylko wasz konflikt z nauczycielka. tu pozostaje wychowawczyni i dyrektor. a jak nie to kuratorium.

wierz mi ze trzebaby byc kretynem zeby sie nie zorientowac ze ktos sciagał. nawet jesli to byla praca na lekcji. nie powinniscie tego robic.

pogadajcie i zalatwcie sprawe. nie stawiajacie sie jak nieopierzone koguty, szkoda czasu i nerwów a napewno wam to suma sumarum nie pomoże w niczym.
 
Powrót
Góra