NAZWY WŁASNE firm, instytucji, miejsc, lokali, banków itd...

  • Autor wątku Autor wątku wisienkaa_84
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
wisienkaa_84

wisienkaa_84

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
1
Właśnie piszę swoją pierwszą w życiu książkę.
I jak wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują,może uda mi się ją wydać. Nie wiem jednak czy wymieniając w niej nazwy własne różnych instytucji, mniej lub bardziej prywatnych,nie łamię prawa? Czy kiedy wspominam o sklepie np. H&M, albo o fastfoodach Mc`Donalds, albo o państwowej przychodni rejonowej, czy dyskotece o konkretnej nazwie w konkretnym miejscu, mogę zostać posądzona o bezprawne wykorzysanie danej nazwy własnej w swoim utworze literackim? POMOCY! Bo nie wiem co robić!?
 
Witaj, nazwy firm są po to by się nimi w ogólności posługiwać - a w odniesieniu do praw autorskich - choćby i na prawie do cytatu - vide http://forumprawne.org/prawo-autorskie/31544-prawo-cytatu.html (i jeszcze dobrze jest zajrzeć tu http://forumprawne.org/prawo-autorskie/7599-zanim-zapytasz-zajrzyj-tutaj.html).

Ale, jak zawsze, trzeba uważać - część nazw to zastrzeżone znaki towarowe (można to sprawdzić tu http://www.uprp.pl/) - skutkiem czego właściciele praw ochronnych mogą (ale nie muszą) mieć jakieś wątpliwości odnośnie wykorzystania ich w książce - gdyż książka to w końcu, przynajmniej w teorii, produkt komercyjny. A do tego może dochodzić np. kontekst użycia nazwy, czy też zestawienia jej z czymś, co może mogłoby rzucać w mniemaniu właściciela marki 'niewłaściwe światło'...

Oczywiście to przejaskrawienia, ale ja, tak, czy inaczej raczej starałbym się unikać używania nazw wprost.
 
Powrót
Góra