Negatywna decyzja SKO - a wykonanie decyzji w kontekście jej zaskarżenia

  • Autor wątku Autor wątku SzymonL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

SzymonL

Użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
90
Witam,


w skrócie: została na mnie nałożona opłata adiacencka, wnioskowałem o jej rozłożenie na 10 lat, Wójt się uwziął i chciał trochę wymusić na mnie sprzedaż działek (bo działek to dotyczy) po zaniżonej cenie, i rozłożył opłatę tylko na 3 raty.

Wczoraj otrzymałem ostateczną decyzję SKO podtrzymującą decyzję Wójta.

Dla mnie to trochę dramat, bo nie mam z czego zapłacić (ale na papierze, jestem bogaty bo mam działki), a i sprzedaż działek jest mało realna - za duża podaż :/


1) Czy jeżeli zaskarżę decyzję SKO do SA, to czy i kiedy będę musiał wykonać decyzję Wójta? W decyzji wójta miałem określony termin (7dni/14dni chyba?) na wpłatę, czy to oznacza, że teraz ten termin już biegnie?

2) Czy jeżeli nie zapłacę w terminie, to Wójt ma obowiązek wysłać mi wezwanie do zapłaty i ustanowić kolejny termin? rozłożona opłata adiacencka podlega zabezpieczeniu przez hipotekę, nie chcę, żeby Wójt zajął działki..


Uprzejmie proszę o pomoc ;)
 
Witam,

przepraszam, ale zmuszony jestem podbić pytanie.

Zamierzam zaskarżyć decyzję SKO ale jeśli muszę już ją wykonać to do końca tygodnia musiałbym wpłacić 64.000 zł (których nie mam)..

Bardzo proszę o pomoc w tej kwestii.
 
Przy wniesieniu skargi może zostać wstrzymana wykonalność - SKO może z urzędu po wpływie skargi (czego raczej nie zrobi), sąd tylko na wniosek.
W skardze musi więc znajdować się wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji. Doświadczenie uczy że jak są decyzje dotyczące pieniędzy to w 90% przypadków sądy wstrzymują wykonalność.

Co do kwestii egzekucyjnych, to nie pomogę, bo się na tym nie znam.
 
Bardzo dziękuję.

Jeszcze dopytam, bo w decyzji pierwotnej było 14dni na wpłatę, teraz mam "ostateczną decyzję" SKO, i tam 30 dni na skargę.. to nie bardzo wiem jak mam się zachować..

Bo nawet jeśli jutro napiszę skargę, to pewnie jakąkolwiek odpowiedź otrzymam dawno po tym, jak te 14 dni minie (decyzja była z 13 stycznia, nadana 26 stycznia, odebrana 28 stycznia).

co robić?
 
Przecież napisałem. Wniesienie skargi co do zasady nie wstrzymuje wykonalności ostatecznej decyzji. Wyjątkiem jest kiedy zostanie wydane postanowienie o wstrzymaniu wykonania - przez organ albo przez sąd.
 
tak, zrozumiałem,

natomiast problem mam z tym, że jeżeli sąd teraz nie przychyli się do wniosku, to będę już 15-30 dni po terminie.. i nie też nie wiem jak wyglądać ma postępowanie egzekucyjne. Nie chcę sobie narobić problemów..

dlatego dopytuję, czy ktoś ma może wiedzę jak to postępowanie w praktyce wygląda.
 
Rozumiem.
Jak wpływa skarga do organu, to ten ma 30 dni na przekazanie jej do sądu.
Sąd nie ma terminu na wydanie postanowienia w przedmiocie wstrzymania. W praktyce to po jakimś 1,5m-2m od złożenia skargi jest takie postanowienie (w Warszawie) i tak jak mówię - raczej sąd wstrzyma wykonalność.
Z tego co patrzę pobieżnie w przepisy, to żaden zarzut w postępowaniu egzekucyjnym nie przysługuje na czas "oczekiwania" na postanowienie, ale znając też praktykę organów raczej nie będą tego dochodzić do czasu wydania postanowienia o wstrzymaniu, a czasem też nawet wstrzymają się do czasu rozpatrzenia całej skargi (nikt nie chce brać dodatkowej odpowiedzialności i generować dodatkowych kosztów w przypadku konieczności zwrotu pieniędzy stronie).
 
Aaaa i jeszcze chwilunia - za co jest ta opłata adiacencka w ogóle? Za budowę infrastruktury czy za wydanie MPZP?
Jak ten pierwszy przypadek, to zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami - wykonanie decyzji następuje po upływie 14 dni od dnia, w którym upłynął bezskutecznie trzydziestodniowy termin do wniesienia skargi na decyzję do sądu administracyjnego. W przypadku wniesienia skargi do sądu administracyjnego w tych sprawach organ, który wydał decyzję, wstrzymuje z urzędu jej wykonanie, w drodze postanowienia, na które nie przysługuje zażalenie.
 
jest ona z tytułu podziału gruntów.

z tytułu MPZP nie ma opłaty adiacenciej -- jest opłata planistyczny tylko w przypadku sprzedaży gruntu.

a zatem?

14 dni od upłynięcia 30 dniowego terminu na złożenie skargi?

Gdzie to w ogóle mogę znaleźć?

Dzięki za zaangażowanie!
 
czyżby to było to?
Art. 9.
W sprawach, o których mowa w przepisach działu III, z wyłączeniem art. 97 ust. 3
pkt 1, art. 122, art. 124 ust. 1a, art. 124b ust. 1, art. 126 i art. 132 ust. 1a, wykonanie
2010-11-29
©Kancelaria Sejmu
s. 7/110
decyzji następuje po upływie 14 dni od dnia, w którym upłynął bezskutecznie trzy-
dziestodniowy termin do wniesienia skargi na decyzję do sądu administracyjnego. W
przypadku wniesienia skargi do sądu administracyjnego w tych sprawach organ, któ-
ry wydał decyzję, wstrzymuje z urzędu jej wykonanie, w drodze postanowienia, na
które nie przysługuje zażalenie.

jeszcze musze prześledzić te par. wyłączone ale to hcyba to ;) uffffffffffffffffffffffffffffffffff
Dzięki!
 
voyteg napisał:
można w skardze zawrzeć wniosek o zwolnienie z wpisu

hmm. no właśnie, a w tym przypadku jaki powinien być wpis? stały 200-300 zł czy stosunkowy 3%?

bo generalnie ja nie kwestionuje wysokości opłaty a sposób jej rozłożenia na raty..
 
SzymonL napisał:
hmm. no właśnie, a w tym przypadku jaki powinien być wpis?

niezależnie od tego jaki, sąd w postanowieniu przyznającym lub nie, prawa pomocy, określi ile
 
voyteg napisał:
niezależnie od tego jaki, sąd w postanowieniu przyznającym lub nie, prawa pomocy, określi ile

to jak to wygląda w praktyce? piszę skargę, wysyłam do SKO, SKO przekazuje do Sądu Administracyjnego i... no właśnie, kiedy uiszczam wpisowe?
 
w terminie 7 dni od otrzymania wezwania z sądu do uiszczenia wpisu
 
voyteg napisał:
w terminie 7 dni od otrzymania wezwania z sądu do uiszczenia wpisu

1) a jeżeli się okaże, że wpis będzie zbyt wysoki? (boję się wariantu procentowego, cała opłata to >180.000 zł) to czy mogę na tym etapie zrezygnować ze skargi?

2) I jak już jesteśmy przy temacie pieniędzy, to czy jeżeli w sądzie przegram, to czy opłata zostanie podniesiona o jakieś odsetki?
 
1) brak wpisu, sąd odrzuca skargę

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/B258E36A0

Zgodnie z art. 220 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. dalej jako "ppsa") sąd nie podejmie żadnej czynności na skutek pisma, od którego nie zostanie uiszczona opłata sądowa. Opłatą sądową jest między innymi wpis od skargi (art. 212 § 1 ppsa). Skarga, od której pomimo wezwania nie został uiszczony należny wpis, podlega odrzuceniu (art. 220 § 3 ppsa).



2) decyzja zostanie po prostu utrzymana
 
SzymonL napisał:
hmm. no właśnie, a w tym przypadku jaki powinien być wpis? stały 200-300 zł czy stosunkowy 3%?

bo generalnie ja nie kwestionuje wysokości opłaty a sposób jej rozłożenia na raty..

Można zaryzykować opłatę stałą jak od sprawy z tytułu nieruchomości, czyli 200 złotych. Najwyżej sąd wezwie do uzupełnienia.

Ja jak nie wiem jaka jest opłata od danej sprawy przed WSA to zawsze odpalam portal orzeczenia.nsa.gov.pl i różnie kombinując ze słowami kluczowymi sprawdzam ile w takich orzeczeniach sądy zwracają ludziom kasy przy uwzględnieniu skargi (zawsze to jest w sentencji) - wtedy wiem czy wpis jest stały czy procentowy.
Trochę mi się nie chce teraz siedzieć i klepać, zresztą to Twoja sprawa, ale z tego co pobieżnie przejrzałem to ludzie skarżą brak rozłożenia na raty np. ale łączą to z innymi zarzutami, także z tymi co do zasadności całej opłaty, więc jest wpis stosunkowy. No ale szukaj tym sposobem, bo orzeczeń jest mnóstwo.
 
polski_kibol napisał:
Ja jak nie wiem jaka jest opłata od danej sprawy przed WSA to zawsze odpalam portal orzeczenia.nsa.gov.pl

po co? przecież sąd sam wzywa do uiszczenia określonej kwoty
 
Powrót
Góra