E
ehhhh
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2011
- Odpowiedzi
- 160
Dzien dobry.
Na poczatku powiem, ze mam dlug w jednej firmie, a w drugiej splacane prawie na biezaco raty.
Windykacja VEX z firmy 1 gdzie mam dlug, ktory place, bo place dzwoni do mnie codziennie, smsuje, wysyla emaile typu "zaplac, bo windykatorzy przyjda"
lub "Nie zadzwoniles do nas wiec windykatorzy przyjada na adres po dowod wplaty" albo tez "jesli dzis za 5 godz ze wspolpracownikiem nikogo nie zastane na adresie poprosimy sasiada o przekazanie prosby o kontakt"
Kazda rozmowa telefoniczna z nimi to krzyki i grozby typu "ma pan zaplacic albo bedzie mial pan komornika!" Tak samo jak dzwonienie 5 razy z rzedu raz za razem mimo tego, ze odebralem i poinformowalem, ze nie mam czasu na rozmowe.
Windykacja PC tez mnie neka mimo tego, ze place i mowie im kiedy bedzie przelew. (mam niedoplate powiedzmy 200zl, ale co miesiac jest to placone)
Robia podobnie jak wyzej, ale dzwonia od godziny 7 rano i budza mnie po pracy, bo jak to pani przez telfon powiedziala "ale my zaczynamy juz od 6 i nas to nie interesuje" innym razem niemila pani wrecz krzyczala na mnie "MA PAN NAKAZ ZAPLATY DZIS BO WYPOWIADAMY PANU UMOWE!" i to juz slyszalem chyba z 5 razy (czytalem warunki umowy - jezeli nie zaplace 2 pelnych rat moga dopiero wtedy wypowiedziec mi umowe) SMSa dostalem przed swietami takiego "Mam dzisiaj w swieta przyjechac dowiedziec sie kiedy pan zaplaci?"
Mam juz tego dosc, znam swoje prawa i ich prawa, a takie nekanie, krzyki i grozby po prostu mnie okropnie denerwuja.
Chce isc z tym na policje tzn. kilka nagran z rozmow telefonicznych jak i smsy i maile.
Ktos moze mi doradzic co robic, jak zagrac i czy bede potrzebowac prawnika zeby dostac od nich jakies odszkodowanie/zadoscuczynienie?
Warto isc z tym na policje?
Na poczatku powiem, ze mam dlug w jednej firmie, a w drugiej splacane prawie na biezaco raty.
Windykacja VEX z firmy 1 gdzie mam dlug, ktory place, bo place dzwoni do mnie codziennie, smsuje, wysyla emaile typu "zaplac, bo windykatorzy przyjda"
lub "Nie zadzwoniles do nas wiec windykatorzy przyjada na adres po dowod wplaty" albo tez "jesli dzis za 5 godz ze wspolpracownikiem nikogo nie zastane na adresie poprosimy sasiada o przekazanie prosby o kontakt"
Kazda rozmowa telefoniczna z nimi to krzyki i grozby typu "ma pan zaplacic albo bedzie mial pan komornika!" Tak samo jak dzwonienie 5 razy z rzedu raz za razem mimo tego, ze odebralem i poinformowalem, ze nie mam czasu na rozmowe.
Windykacja PC tez mnie neka mimo tego, ze place i mowie im kiedy bedzie przelew. (mam niedoplate powiedzmy 200zl, ale co miesiac jest to placone)
Robia podobnie jak wyzej, ale dzwonia od godziny 7 rano i budza mnie po pracy, bo jak to pani przez telfon powiedziala "ale my zaczynamy juz od 6 i nas to nie interesuje" innym razem niemila pani wrecz krzyczala na mnie "MA PAN NAKAZ ZAPLATY DZIS BO WYPOWIADAMY PANU UMOWE!" i to juz slyszalem chyba z 5 razy (czytalem warunki umowy - jezeli nie zaplace 2 pelnych rat moga dopiero wtedy wypowiedziec mi umowe) SMSa dostalem przed swietami takiego "Mam dzisiaj w swieta przyjechac dowiedziec sie kiedy pan zaplaci?"
Mam juz tego dosc, znam swoje prawa i ich prawa, a takie nekanie, krzyki i grozby po prostu mnie okropnie denerwuja.
Chce isc z tym na policje tzn. kilka nagran z rozmow telefonicznych jak i smsy i maile.
Ktos moze mi doradzic co robic, jak zagrac i czy bede potrzebowac prawnika zeby dostac od nich jakies odszkodowanie/zadoscuczynienie?
Warto isc z tym na policje?