NEKANIE, GROZBY SMS....

  • Autor wątku Autor wątku dziadek124
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dziadek124

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
11
Witam od roku czasu jestem nękana przez mężczyznę który jest funkcjonariuszem straży granicznej. Gdy rok temu powiedziałam że chce rozwodu zaczęły się groźby, nachodzenie mnie w domu, śledzenie, zniszczył mi opinie u wszystkich moich znajomych, doszło nawet do nieudanej próby gwałtu. Trwa to od roku czasu, ja jestem wykończona psychicznie a on dalej nie daje spokoju. Zachowuje się nieprzewidywalnie-wydaje mi się że wpadł w chorobę psychiczną. Czy jeżeli pójdę do prokuratury uzyskam skuteczną pomoc? Mam możliwość uzyskania zakazu zbliżania? I czy on jako funkcjonariusz straży granicznej straci prace lub jakie będą dla niego konsekwencje z tego tytułu? Proszę o poradę. Pozdrawiam
 
1) jest przed rozwodem ? po rozwodzie?
2) co to za groźby? składane ustnie? pisemnie? przy świadkach?
3)co to znaczy "nieudana proba gwałtu"?
 
1)Przed rozwodem-robi straszne problemy, poza tym mamy dziecko które on wykorzystuje jak tylko może by opóźnić rozwód i żebym wróciła
2)groźby przez sms, oraz przy świadkach ale że zabije się sam
3)Nieudana próba gwałtu-wpadł do domu groźił że jak "mu nie dam to weżmie sobie sam choćby siłą" -udało mi się zabarykadować w łaźience, nie kontrolował się nawet przy dziecku.
 
czyli ustalmy stan faktyczny: czyli na chwilę obecną sprawca jest mążem... w zwiazku z powyższym trudno tutaj mówić o nękaniu -to że mąż przychodzi do domu swojej żony to jeszcze nie nękanie...:) to samo jeśli chodzi o śledzenie... fakt - może mieć to wpływ na ogląd sprawy przez Sąd rozpatrujący wniosek o rozwód ... ale czym innym jest sprawa rozwodowa ...a czym innym karna...

2)to nie są grożby w rozumieniu KK

3) z opisu nie wynika że to jest nieudana proba czegokolwiek...a napewno nie gwaltu... proszę przeczytać sobie art. 197 & 1KK ,a później ocenić sama czy wystąpiły wszystkie znamiona czynu opisanego w tym artykule...
 
Markiz,litości........
Może warto zagłębić się w wątek-jak ten mąż przychodzi do domu?Z jakimi zamiarami?
ad3)wg Ciebie to nie jest próba gwałtu :?: To co musiałoby się stać,żeby to była próba gwałtu?Na dodatek,dziecko było świadkiem tego zajścia...Masakra...
 
Na chwilę obecną formalnie jest mężem ale od roku czasu nie mieszkamy razem, wyprowadziłam się do rodziców. Poza tym czy małżonek może bezkarnie pisać że mnie zabije-bo mam taki sms? Czy może ujść mu na sucho nachodzenie i szantażowanie moich znajomych? Facet nie daje mi spokoju przez 24h na dobe. Czy nie mogę uzyskać zakazu zbliżania się dopóki nie uzyskam rozwodu? Czy jest możliwość skierowania go na badania psychiatryczne? Nie tylko w moim mniemaniu ale i osób postronnych jego zachowanie wskazuje na zaburzenia psychiczne. Co w takiej sytuacji powinnam zrobić?
 
A MMS ze zdjęciami swoich genitaliów to jest normalne? I grożby że bedzie sex czy mi się podoba czy nie? Czy bycie formalnie mężem daje mu prawo do takich rzeczy?
 
[cytat:1wdp3lie]
Mam możliwość uzyskania zakazu zbliżania?
[/cytat:1wdp3lie]
Powołując się na Autorytety tego forum, z przykrością informuję, że niestety nie.
Obym się myliła!
 
[cytat="dziadek124"]
Czy może ujść mu na sucho nachodzenie i szantażowanie moich znajomych? [/cytat] To sprawa znajomych czy będą to zglaszać czy nie i czy w zachowaniu męża zostaly wyczerpane znamiona czynu zabronionego... - to że się takie czy inne zachowanie męża pani nie podoba to jeszcze nie świadczy o tym że złamal prawo...
 
Markizie,ale fakt bycia czyimś mężem nie oznacza przecież,że ten ktoś może bezprawnie kogoś upokarzać i uprzykrzać życie,prawda?
dziadek-wniosłaś sprawę o rozwód?Jeśli nie,zrób to jak najszybciej.Pzdr
 
ale mowimy o dwoch róznych sprawach...- czym innym jest np. znęcanie sie psychiczne z art. 207 &1 kk ,a czym innym przywołane przez autorkę tematu np. przesłania przez aktualnego męża swojej żonie MMS'a z fotką swoich genitaliów...., lub faktu ,że mąż chodzi sobie do wspólnych znajomych itp. (wolno mu...tym bardziej ,że autorka tematu nie wspomniała ,że ci znajomi złożyli w tej sprawie jakieś zawiadomienie...)
 
Proszę Cię...Przecież nie mówimy tu o MMS z genitaliami bawiącego się w ten sposób SZCZęśLIWEGO małżeństwa,lub barykadowanie się w łazience przed mężem,bo NAPRAWDę chce wziąć siłą...Markizie-mąż chodzi sobie do wspólnych znajmomych :?: Piszesz tak,jakby chodził tam na brandy,a nie po to,żeby mieszać ich,szantażować itp..Może dlatego właśnie nie zgłaszają,bo ich szantażuje?
dziadek-radzę Ci więcej zdecydowania w działaniu.Przede wszystkim pozew o rozwód,rozmowa z przyjaciółmi,która skłoniłaby ich do zgłoszenia tego faktu na policję.
Prawda Markizie? :)
 
witam
lubię styl odpowiedzi markiza32,ale ostatnia odpowiedz mnie oburzyła!
właśnie przez takie podejście jakie ma markiz do sprawy dziadka124
(u mnie było podobnie,w dodatku to był alkoholik) ja kilkanaście lat temu byłam na skraju załamania nerwowego(myślałam nawet o samobójstwie).
dziadku124 wiem,że jest ci trudno i jest ci wstyd mówić o tym co przeżywasz,tym bardziej prosić znajomych o pomoc,ale spróbuj może sie okazać że chętnie ci pomogą bo np:mają dość jego zachowań,wiedzą więcej niż ty wiesz itd..
ja przełamałam wstyd,zaczęłam mówić o tym co sie dzieje i ktoś mi pomógł i dziś moje dorosłe córki mi dziękują za to(a to jest największy dowód,że warto było)
pamiętaj mimo różnych komentarzy,walcz o swoje!
trzymam za ciebie kciuki i pozdrawiam serdecznie :ok:
 
[cytat="OCEANIA"]Proszę Cię...Przecież nie mówimy tu o MMS z genitaliami bawiącego się w ten sposób SZCZęśLIWEGO małżeństwa,lub barykadowanie się w łazience przed mężem,bo NAPRAWDę chce wziąć siłą...Markizie-mąż chodzi sobie do wspólnych znajmomych :?: Piszesz tak,jakby chodził tam na brandy,a nie po to,żeby mieszać ich,szantażować itp..Może dlatego właśnie nie zgłaszają,bo ich szantażuje? [/cytat]

Szczęśliwe małżeństwo czy nieszczęśliwe- wysłanie do żony MMS'a nie stanowi czynu zabronionego...

Co do tego usiłowania gwaltu to poza artykulacją słowną jak rozumiem nie nastapiły dalsze dzialania męża...- nie wyrwał(rozwalił )drzwi od łazienki... a przecież skoro chciał faktycznie urzeczywistnić swój zamiar to powinien to zrobić... więc gdzież jest ta próba gwałtu...?od okoliczności zdarzenia zależy czy możnaby dywagować o ewentualnej groźbie karalnej... ale napewno nie próbie gwałtu...
To że ja ci powiem ,że np. walnę cię w ucho to nie znaczy że próbowałem cię walnąć...

Szantażuje znajomych?? czym ?

Powtórzę jeszcze raz -co innego jest sprawa rozwodowa...a co innego karna... nie wszystko to co można wykorzystać na sprawie rozwodowej w celu udowodnienia winy małżonka wyczerpuje znamiona czynu zabronionego...
Zgodzę sie jednakże że przeprowadzenie sprawy rozwodowej byłoby z korzyścią dla obojga...
 
[cytat="dziadek124"]Poza tym czy małżonek może bezkarnie pisać że mnie zabije-bo mam taki sms?[/cytat]

Art. 190. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Jeżeli Pani mąż pisał, że zabije SIEBIE to nie jest to w świetle prawa karnego groźba - tak jak powiedział Markiz
Jeżeli grozi, że Panią zabije - art. 190
jeśli się mylę to mnie poprawcie :roll:
pozdrawiam
 
samo grożenie śmiercią samo w sobie nie jest jeszcze grożba karalną....
 
Czy to znaczy ze dopóki on jest moim mężem może pisać że mnie zabije albo że sex i tak bedzie czy to mi się podoba czy nie??? Mam w telefonie te sms-y. Idę sama z rowodem ale chciałabym założyć też sprawę karną bo on mnie psychicznie wykończył. A nie dostałam odpowiedzi na pytanie co mu grozi jako celnikowi?
 
celnik odpowiada za swoje czyny karalne tak jak każdy...

a co grozi...- hm... staram się od samego początku pani wyjaśnić że wszystko zależy jak to zostanie zakwalifikowane i czy wogole będzie mozna postawić jakikolwiek zarzut... wszystko zależy od ustaleń ewentualnewgo postępowania...
 
Pół prawdy to jedno całe kłamstwo....

[cytat:2bzi5nqx]
Czy to znaczy ze dopóki on jest moim mężem może pisać że mnie zabije albo że sex i tak bedzie czy to mi się podoba czy nie???
[/cytat:2bzi5nqx]

Nie może. Markiz pominął w swoich wyjaśnieniach, że grożenie śmiercią (tak jaki i gwałtem) jest karalne, o ile WZBUDZA W TOBIE UZASADNIONĄ OBAWĘ, ŻE GROŹBA MOŻE ZOSTAĆ SPEŁNIONA.

[cytat:2bzi5nqx]
celnik odpowiada za swoje czyny karalne tak jak każdy...
[/cytat:2bzi5nqx]
Celnik, podobnie jak policjant to zawód do którego wymagana jest "nieposzlakowana opinia", że o niekaralności nie wspomnę. To co może grozić celnikowi skazanemu, czy nawet oskarżonemu o coś takiego to coś więcej niż przeciętny człowiek. Ale tutaj jakiś praktyk mógłby dokładniej wyjaśnić...
 
Powrót
Góra