Nękanie i rzucanie oszczerstw przez użytkownika Allegro

  • Autor wątku Autor wątku StefanSzczepanski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

StefanSzczepanski

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2021
Odpowiedzi
7
Dzień dobry,

w ub. tygodniu sprzedałem poprzez Allegro płytę CD. Pomimo potwierdzenia przez Pocztę Polską doręczenia mojej przesyłki (poleconej) i potwierdzenia przez serwis Allegro, że transakcja została przeprowadzona prawidłowo kupujący upiera się, że płyta do niego nie dotarła i zaczął mnie nękać wiadomościami na prywatnym czacie Allegro (w ciągu 4 dni wysłał mi 17 bardzo nieskładnie napisanych i nieprawdopodobnie długich wiadomości) żądając zwrotu pieniędzy za niezrealizowaną "z mojej winy" transakcję.

Ponieważ nie uległem szantażowi to wczoraj puściły mu nerwy i napisał do mnie:

„Wkładasz pan zakupiony towar w kopertę i wysyłasz Pan nie licząc się z tym ze to lipa i to na kółkach! I jeszcze zadasz Pan bezczelnie żeby nic Panu nie zarzucać. To mi pachnie chamstwem i rozbojem w stosunku do klientów którzy powierzają Panu swoje pieniądze.”

Handluję na Allegro od 24 lat, jestem schorowanym (o czym poinformowałem klienta gdy zadzwonił do mnie z awanturą, cały czas krzycząc do słuchawki) 67-cio latkiem, który dorabia sprzedając drobiazgi na Allegro. Mam 100% potwierdzeń solidności od innych klientów. Tak mnie ta sprawa zbulwersowała, że nie potrafię logicznie myśleć i zupełnie nie wiem czy mogę tę sprawę zgłosić na policję lub do prokuratury.

Będę zobowiązany za jakąkolwiek wskazówkę.
 
Nie widzę tu czegoś, co trzeba by zgłaszać na tą chwilę. W razie, gdyby nękał Cię telefonami albo kolejnymi wiadomościami to ewentualnie (z dużym naciskiem na ewentualnie) możesz rozważyć zgłoszenie z art. 107 kw na policji.
 
gryffinian napisał:
Nie widzę tu czegoś, co trzeba by zgłaszać na tą chwilę. W razie, gdyby nękał Cię telefonami albo kolejnymi wiadomościami to ewentualnie (z dużym naciskiem na ewentualnie) możesz rozważyć zgłoszenie z art. 107 kw na policji.


Rozumiem, że byle łobuz może mnie oskarżać o chamstwo, bezczelność i rozbój a ja - z obawy, że mi zniszczy reputację na Allegro - mam z pochyloną głową czekać, aż mi wyśle groźby karalne, albo spotkamy się w realu i da mi w zęby (z pewnością tłumacząc się później policji, że został sprowokowany)?

Kilka lat temu zatrudniłem robotnika do położenia gładzi. Po pewnym czasie wziął 500 zł zaliczki (błagając ze łzami w oczach, że jego dziecko jest chore i nie ma pieniędzy na leki) - potwierdzonej na piśmie! - i uciekł. Na rozprawie w prokuraturze sędzina oddaliła moją skargę tłumacząc, że pan R. ma trudną sytuację rodzinną i materialną.
W jakim kraju my żyjemy???
 
Ostatnia edycja:
StefanSzczepanski napisał:
Na rozprawie w prokuraturze sędzina oddaliła moją skargę tłumacząc, że pan R. ma trudną sytuację rodzinną i materialną.
inne zasady są odpowiedzialności karnej a inne cywilnej

StefanSzczepanski napisał:
jestem schorowanym (o czym poinformowałem klienta gdy zadzwonił do mnie z awanturą, cały czas krzycząc do słuchawki) 67-cio latkiem,
no cóż, zawsze się może trafić niezadowolony klient - pomijając czy faktycznie jej nie dostał to jakie znaczenie ma Twój wiek i stan zdrowia do rozpatrzenia reklamacji.
 
Agnieszka3M napisał:
inne zasady są odpowiedzialności karnej a inne cywilnej

Nie jestem prawnikiem i nie muszę znać tych różnic. Sąd mógł odrzucić mój wniosek tłumacząc, że nie rozróżniam odpowiedzialności karnej od cywilnej i skierować mnie na inną ścieżkę. Sędzina powiedziała mi to dopiero po przegranej rozprawie gdy ją zapytałem prywatnie co dalej robić.


Agnieszka3M napisał:
no cóż, zawsze się może trafić niezadowolony klient - pomijając czy faktycznie jej nie dostał to jakie znaczenie ma Twój wiek i stan zdrowia do rozpatrzenia reklamacji.


Może i żadnej, ale ze względu na duże trudności w poruszaniu się zajęło mi sporo czasu dotarcie do urzędu pocztowego i uzyskanie poświadczenia o doręczeniu przesyłki. Kupujący szalał przez telefon żądając natychmiastowego poświadczenie na piśmie. Chciałem uczciwie załatwić sprawę i dlatego powiedziałem, że nie mogę natychmiast dostarczyć mu odpowiedzi ze względu na stan zdrowia. W odwecie kilkanaście minut po otrzymaniu ode mnie skanów potwierdzenia napisał (nie w jednym a w czterech postach na czacie Allegro) kompletne brednie: "Niestety nie zrealizował Pan umowy niedostarczajac mi zakupionego u Pana towaru. I to jest fakt bezdyskusyjny! Ma Pan jedynie potwierdzenie nadania przesyłki i lipne potwierdzenie jej niby dostarczenia", lub pisząc do serwisu Allegro "Sprzedający ma mnie gdzieś! Ma potwierdzenie nadania listu i chce mieć spokoj! Świetne podejście! Wysyła zakupiony u niego towar rejestrowanym listem bez gwarancji ze ten list dotrze do adresata! Poczta nie musi mieć w tym przypadku żadnej podkładki- potwierdzenia ze list dotarł do adresata i może sobie wklepać w system wszystko, w tym przypadku ze dostarczyła przesyłkę a kupujący zostaje na lodzie. Bez pieniędzy i towaru!"
Serwis Allegro natychmiast zareagował pisząc, że transakcja przebiegła bez błędów z mojej strony a Poczta Polska potwierdziła - na żądanie serwisu Allegro - dostarczenie przesyłki. To co mam w takiej sytuacji robić? Czekać, aż ten łobuz będzie w nieskończoność zarzucał mi rozbój, sugerując że jestem złodziejem?

Mam wrażenie jakbym tłumaczył, że nie jestem wielbłądem.

Pani chyba myślała, że próbuję wziąć klienta pod włos, "na chorobę".
 
Ostatnia edycja:
StefanSzczepanski napisał:
....Serwis Allegro natychmiast zareagował pisząc, że transakcja przebiegła bez błędów z mojej strony a Poczta Polska potwierdziła - na żądanie serwisu Allegro - dostarczenie przesyłki....

Wiec temat reklamacji z punktu handlowego czy prawnego jest zakończony. Ewentualne dalsze roszczenia kupujący może sobie skierować już na drogę Sądową.

StefanSzczepanski napisał:
...To co mam w takiej sytuacji robić? Czekać, aż ten łobuz będzie w nieskończoność zarzucał mi rozbój, sugerując że jestem złodziejem? ....

Zignorować i "olać" zablokować nr tela, nie czytać tego co pisze, od razu kasować od niego wiadomości bez zaglądania.Brak jak na razie podstawy aby zgłosić jakiekolwiek wykroczenie czy przestępstwo, lecz może się to w przyszłości zmienić.
 
sędziadred02 napisał:
Wiec temat reklamacji z punktu handlowego czy prawnego jest zakończony. Ewentualne dalsze roszczenia kupujący może sobie skierować już na drogę Sądową.

Zignorować i "olać" zablokować nr tela, nie czytać tego co pisze, od razu kasować od niego wiadomości bez zaglądania.Brak jak na razie podstawy aby zgłosić jakiekolwiek wykroczenie czy przestępstwo, lecz może się to w przyszłości zmienić.

Tak zrobię.
Naprawdę BARDZO dziękuję za tę wiadomość.
 
Powrót
Góra