nekanie przez firme windykacyjna, czy warto zalozyc sprawe

  • Autor wątku Autor wątku daavid352
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

daavid352

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
14
Tak jak w temacie mam problem z firma windykacyjna, która ściga mnie od 2 lat, nęka telefonami i pismami.

Czytałem na forum, ze takie praktyki to norma w firmie Intrum Justitia, dlatego pomijam już opisywanie dokładne bo to było poruszane wielokrotnie na tym forum.

Mam im zapłacić rzekomo 300zl z odsetkami (aktualnie już ponad 400), które firma ubezpieczeniowa niesłusznie mi naliczyła pomimo wielu prób kontaktu i wysyłania pism o należących mi się zniżkach za bezszkodową jazdę. Sprawa trafiła do e-sądu, odwołałem się, po tym miałem chwilę spokoju, nie złożono wniosku do prokuratury o postępowanie w normalnym sądzie. Po jakimś czasie zaczeło się ponowne nękanie telefoniczne

Nie boje się windykacji z ich strony ponieważ wiem że nie mają do tego prawa, jednak ciągłe telefony o 7mej nad ranem są meczące, a bardzo nieprzyjemne rozmowy z nieuprzejmymi pracownikami stresujące. Dlatego chciałbym założyć sprawę nieuczciwej firmie windykacyjnej. Mam już dosyć denerwowania się z powodu bandy oszustów próbujących wyłudzić ode mnie pieniądze

Czy mógłbym prosić o jakieś porady? Czy ma to w ogóle sens? Czy są szanse że bez zatrudnienia prawnika wygram? Czy mogę domagać się od firmy jakiegoś odszkodowania za ciągłe nękanie?
 
Ostatnia edycja:
Szanse są zawsze. Na początku proponuję zapoznać się z art. 107 kodeksu wykroczeń o złośliwym niepokojeniu.
 
Tylko kwestia jak duże szanse, czy są to minimalne szanse, czy raczej nie powinienem mieć problemów z wygraniem...

Zapoznałem się z tym już wcześniej i moim zdaniem działanie ww firmy kwalifikuje się pod ten art. m. in. głuchymi telefonami, bardziej jednak podchodzi pod art. 190a „Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność”.
 
Ostatnia edycja:
Nie zostałoby to uznane za istotne naruszenie prywatności, natomiast poczucie zagrożenia nie występuje, a gdyby występowało to i tak nieuzasadnione okolicznościami.
 
Czyli krotko mówiąc nic z tym nie mogę zrobić? W takim razie kiedy zostaje uznane istotne naruszenie prywatności?

Zastanawia mnie też jak mogę interpretować art. 107 "złośliwie niepokoi" ? W dzisiejszej rozmowie z niemiła Panią z firmy windykacyjnej na moje słowa że proszę o nie wydzwanianie do mnie, a wszelkie roszczenia w stosunku do mojej osoby kierować do sądu, dostałem odpowiedź "I tak będziemy do Pana wydzwaniać".

I czy nakaz zapłaty nie jest także złośliwym wprowadzaniem w błąd? Nakaz zapłaty z sądu został uchylony, więc w moim rozumowanie firma windykacyjna nie ma żadnych podstaw prawnych do ściągnięcia ze mnie rzekomego zadłużenia. Wiec skoro Pani przez telefon wmawia mi że muszę coś zapłacić mógłbym podciągnąc to chyba pod ten artykuł

Czy nagrania rozmów mogą być dowodem? Rozumie że jeżeli poinformuje przed rozmową iż nagrywam rozmowę wolno mi to zrobić?
 
Ostatnia edycja:
daavid352 napisał:
Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia
U Ciebie na pewno nie wzbudzili poczucia zagrożenia.
daavid352 napisał:
Nie boje się windykacji z ich strony
daavid352 napisał:
lub istotnie narusza jej prywatność”.
Pozostaje więc pytanie, czy telefony od windykatora (zarówno te "głuche", jak i te normalne), naruszają istotnie Twoją prywatność. Zapewne nie. Wszystko zależy jednak od ich ilości i częstotliwości.
 
daavid352 napisał:
Czyli krotko mówiąc nic z tym nie mogę zrobić?
Możesz na poziomie wykroczenia, a nie przestępstwa.

daavid352 napisał:
W takim razie kiedy zostaje uznane istotne naruszenie prywatności?
Gdy ktoś Cię prześladuje, śledzi, stoi pod oknem, puka do drzwi, wysyła listy, odwiedza w pracy, zaczepia w na ulicy.
 
Robilee napisał:
Pozostaje więc pytanie, czy telefony od windykatora (zarówno te "głuche", jak i te normalne), naruszają istotnie Twoją prywatność. Zapewne nie. Wszystko zależy jednak od ich ilości i częstotliwości.

Telefony są prawie codziennie, czasem 2 lub kiloka razy dziennie, często z różnych numerów
 
Nikt nie będzie decydował za Ciebie. Jeśli twierdzisz, że doszło do przestępstwa - złóż zawiadomienie, albo wezwij firmę do zaprzestania takich praktyk z zagrożeniem złożenia zawiadomienia wobec braku reakcji.
 
daavid352 napisał:
Nakaz zapłaty z sądu został uchylony, więc w moim rozumowanie firma windykacyjna nie ma żadnych podstaw prawnych do ściągnięcia ze mnie rzekomego zadłużenia.
No co Ty? Uchylenie nakazu zapłaty następuje z mocy prawa, gdy zostanie złożony sprzeciw terminie. Nie ważne, czy sensowny, czy nie. Co innego by było, gdyby w sprawie sąd wydał wyrok oddalający pozew.
 
może i tak, ale dostaje też pisma pocztą... adres zamieszkania też mam zmienić jak chce sobie w spokoju żyć?
Poza tym jest to kłopotliwe, od lat mam ten sam numer i nie chciał bym go zmieniać z powodu nękających mnie naciągaczy

[
Robilee napisał:
No co Ty? Uchylenie nakazu zapłaty następuje z mocy prawa, gdy zostanie złożony sprzeciw terminie. Nie ważne, czy sensowny, czy nie. Co innego by było, gdyby w sprawie sąd wydał wyrok oddalający pozew.

No ale firma windykacyjna nie złożyła już dalej sprawy do sądu więc w moim odczuciu (nei znam się na prawie więc to tylko moja wolna interpretacja :) poprawcie mnei jeśli się myle) w świetle prawa nie mają żadnych podstaw żeby żądać ode mnie zapłaty czegokolwiek
 
Ostatnia edycja:
daavid352 napisał:
adres zamieszkania też mam zmienić jak chce sobie w spokoju żyć?
Nie przesadzaj, listy można wyrzucić do kosza bez czytania.
daavid352 napisał:
od lat mam ten sam numer i nie chciał bym go zmieniać z powodu nękających mnie naciągaczy
Sam tego nie sprawdzałem, ale o ile mi wiadomo, istnieją techniczne możliwości blokowania rozmów przychodzących z określonych numerów.
 
To już chyba kwestia charakteru :) można ich nie czytać i wyrzucać, ale wolał bym to raz na zawsze wyjaśnić, mnie osobiście to strasznie denerwuje i nie potrafię po prostu tego olać za każdym razem widząc kopertę z ich logo podnosi mi się automatycznie ciśnienie chociaż ciągnie się to już od dwóch lat.

Co do numeru, to faktycznie są takie aplikacje na androida, robiłem już rozeznanie w tym temacie, jednak firma dzwoni z różnych numerów niestety
 
Robilee napisał:
Nie przesadzaj, listy można wyrzucić do kosza bez czytania.Sam tego nie sprawdzałem, ale o ile mi wiadomo, istnieją techniczne możliwości blokowania rozmów przychodzących z określonych numerów.

Nie przesadza korespondencja przychodzi listem zwykłym.. każdy może do niej się dobrać. A jak nie będzie reagował to wyślą do sąsiadów tzw pomyłka w adresie...... Blokowanie rozmów/numerów też nie pomoże blokuje 1 numer a oni będą dzwonić z kilku.....

Tak działają te firemki

Ciekawe czy pismo wywoła jakąś reakcję....
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
przychodzi listem zwykłym.. każdy może do niej się dobrać
I co z tego wynika? Tylko tyle, że każdy może popełnić przestępstwo naruszenia cudzej korespondencji. Trzeba było o tym pomyśleć kilka tysięcy lat temu i nie wymyślać poczty.
ferdek125 napisał:
Ciekawe czy pismo wywoła jakąś reakcję....
A może wywołać? Pomyśl. Dochodzisz od kogoś roszczenia. Albo jesteś przekonany, że pieniądze Ci się należą, albo jesteś nieuczciwy i chcesz kogoś naciągnąć. Przychodzi pisemko od dłużnika ze śmiesznymi groźbami. Przestajesz egzekwować? W pierwszym przypadku, nie przestajesz, bo wiesz, że Ci się należy. W drugim zaś, jesteś nieuczciwy i pieprzysz wszystko, chcesz wyciągnąć kasę, więc też nie przestajesz.
daavid352 napisał:
wolna interpretacja poprawcie mnei jeśli się myle) w świetle prawa nie mają żadnych podstaw żeby żądać ode mnie zapłaty czegokolwiek
Mylisz się, poprawiam Cię więc. Nie trzeba mieć orzeczenia sądu, aby dochodzić swoich roszczeń. Orzeczenie sądu (klauzula wykonalności) konieczne jest jedynie, aby dochodzić ich przymusowo (egzekucja komornicza).
 
Robilee napisał:
Mylisz się, poprawiam Cię więc. Nie trzeba mieć orzeczenia sądu, aby dochodzić swoich roszczeń. Orzeczenie sądu (klauzula wykonalności) konieczne jest jedynie, aby dochodzić ich przymusowo (egzekucja komornicza).

Tylko na jakiej podstawie dochodzą jakichkolwiek roszczeń? Równie dobrze mogę powiedzieć że należy mi się od Ciebie 500zł i sprzedać ten dług firmie windykacyjnej bez żadnych podstaw...

W tym momencie już się pogubiłem, czyli Twoim zdaniem ja muszę zapłacić im tą kasę mimo iż im się nie należy
 
daavid352 napisał:
Równie dobrze mogę powiedzieć że należy mi się od Ciebie 500zł i sprzedać ten dług firmie windykacyjnej bez żadnych podstaw..
Oczywiście możesz. A ja tej kwoty nie zapłacę ani Tobie, ani firmie windykacyjnej.
I Ty też tego nie rób.
daavid352 napisał:
czyli Twoim zdaniem ja muszę zapłacić im tą kasę mimo iż im się nie należy
W żadnym razie. Skoro się nie należy, to absolutnie nie płać. Nie wiem skąd wywnioskowałeś, że namawiam Cię do płacenia. Przeciwnie, mówię być "olał" sprawę (wyrzucał listy, ignorował telefony). Oczywiście, jak przyjdzie coś z sądu (mogą znów złożyć pozew), wtedy reaguj.
 
Najwidoczniej źle to odebrałem. Czyli Twoim zdaniem nie ma lepszego sposobu na rozwiązanie tej sprawy raz a do porządku do końca, pozostaje mi tylko ignorowanie?

O ile odrzucanie połączeń i wyrzucanie listów nei sprawia problemów to z tego co czytałem firma Intrum znajduje później inne sposoby na próby wyłudzenia np na podanie złych danycnh adresowych, na wniosku do e-sądu....

Oczywiście wszystko da się później wyjaśnić, ale są to znowu niepotrzebne nerwy i wyjaśnianie, dlatego chcąc uniknąć nieporozumień w przyszłości wolałbym jakoś poradzić sobie z naciągaczami.

Jeśli jednak uważacie że ignorowanie jest najlepszą opcją to tak zrobię, bo z drugiej strony wkopanie się w sprawę w sądzie która mogę przegrać też mi się nie uśmiecha
 
Powrót
Góra