A
adzik12
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam serdecznie i proszę o pomoc. Wiem,że ten temat był już dość często poruszany na forum ale ja chciałabym usłyszeć jednoznaczną odpowiedź.
Chodzi o nękanie sms-ami o ile tak to można nazwać.
Ja i mój były mąż razem prowadzimy firmę (nie spotykamy się często ale sporadycznie konsultujemy się w niektórych sprawach-mamy nieletniego syna). Obije mamy swoje rodziny i wszystko byłoby ok. gdyby nie chorobliwa zazdrość żony mojego ex męża. Nie ma w nich zwrotów typu "zabiję Cię" czy "ty taka owaka", ale chrzani coś bym zostawiła jej rodzinę w spokoju i takie tam. Na początku reagowałam i próbowałam tłumaczyć,że to tylko interesy ale do tej kobiety kompletnie nic nie dociera.Już nie wiem co robić, bo to co wypisuje wyprowadza mnie z równowagi i burzy mój spokój. Zaczyna uderzać w moją rodzinę i to mnie martwi. Nie odpisuję i nie rozmawiam, ale nie wiem do kogo się zwrócić i jak to mogę załatwić. Zmiana kolejnego nr tel. też nic nie zmieni. Błagam, poradźcie co robić? Co skutecznie może tę Panią "utemperować". Jestem tym zmęczona i nie chcę zniżać się do jej poziomu.Mam zszarpane nerwy i serdecznie dość tego horroru. Pomóżcie i z góry serdecznie dziękuję.
Ada
Chodzi o nękanie sms-ami o ile tak to można nazwać.
Ja i mój były mąż razem prowadzimy firmę (nie spotykamy się często ale sporadycznie konsultujemy się w niektórych sprawach-mamy nieletniego syna). Obije mamy swoje rodziny i wszystko byłoby ok. gdyby nie chorobliwa zazdrość żony mojego ex męża. Nie ma w nich zwrotów typu "zabiję Cię" czy "ty taka owaka", ale chrzani coś bym zostawiła jej rodzinę w spokoju i takie tam. Na początku reagowałam i próbowałam tłumaczyć,że to tylko interesy ale do tej kobiety kompletnie nic nie dociera.Już nie wiem co robić, bo to co wypisuje wyprowadza mnie z równowagi i burzy mój spokój. Zaczyna uderzać w moją rodzinę i to mnie martwi. Nie odpisuję i nie rozmawiam, ale nie wiem do kogo się zwrócić i jak to mogę załatwić. Zmiana kolejnego nr tel. też nic nie zmieni. Błagam, poradźcie co robić? Co skutecznie może tę Panią "utemperować". Jestem tym zmęczona i nie chcę zniżać się do jej poziomu.Mam zszarpane nerwy i serdecznie dość tego horroru. Pomóżcie i z góry serdecznie dziękuję.
Ada