Nękanie za nieswoje długi

  • Autor wątku Autor wątku adrianekk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adrianekk

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
3
Witam,

Przykro pisać z swoim problemem w taki dzień jak Wigilia, lecz niestety jedna z firm windykacyjnych skutecznie zepsuła święta mojej rodzinie. Chciałbym prosić o pomoc w zaistniałej sytuacji.

Moja siostra posiada niespłacone długi (kredyt w SKOK-u) co oczywiście jest godne potępienia, gdyż długów Ona nie spłaca i sprawa trafiła do firmy windykacyjnej. Kredyt wzięła z swoim byłym mężem. Kredyt nie był przez nikogo poręczany.

Problem dotyczy tego, że firma windykacyjna nęka nie moją siostrę, lecz moich rodziców. Od kilku tygodni są nieustannie wykonywane telefony do moich rodziców, w których firma windykacyjna żąda spłaty długu przez moją siostrę lub rodziców. Dodam, że siostra od wielu lat nie mieszka z rodzicami, adres do korespondencji i nr tel. nie ma nic wspólnego z adresem moich rodziców.

Dzisiaj w Wigilię doszło do bardzo przykrej sytuacji. Na telefon domowy moich rodziców wykonany został telefon o następującej treści: "W związku z brakiem spłaty zamówienia, dzisiaj pomiędzy godziną 16 a 22 odwiedzi Państwa dwóch mężczyzn".

Przypuszczam, że to tylko jest "straszak", aby zepsuć święta i faktycznie nikt nie przyjedzie.

Dodam jeszcze, że od kilku tygodni ws. mojej siostry telefony są wykonywane do sąsiadów.

W związku z zaistniałą sytuacją mam pytanie. Skoro moi rodzice nie mają żadnych długów i nie mają nic wspólnego z długami siostry i jej byłego męża, to czy firma windykacyjna ma prawo w nieskończoność wydzwaniać do rodziców i żądać spłaty zadłużenia od siostry?

Pytanie nr 2, czy firma windykacyjna ma prawo stosować takie argumenty, że moich rodziców odwiedzi w Wigilię dwóch mężczyzn, w związku z tym, że długi od siostry nie są spłacone?

Pytanie nr 3, czy firma windykacyjna ma prawo wydzwaniać po sąsiadach rodziców ws. długów mojej siostry?

Pytanie nr 4, co moi rodzice powinni zrobić w zaistniałej sytuacji, aby przestali być gnębieni za nieswoje długi? Czy ma sens to wszystko zgłaszać na policji? I czy w ogóle z punktu widzenia prawa można coś z tą sytuacją zrobić?

Bardzo mile widziane porady w tej całej sytuacji, gdyż jest to na prawdę bardzo przykra sytuacja.


Z góry dziękuję za pomoc.
 
Nie, nie ma prawa tak robić. Można poinformować ich (telefonicznie, jeśli nie poskutkuje, pisemnie), że rozmowy są nagrywane, sms-y przechowywane i w razie dalszych takich postępowań zostanie złożone do prokuratury doniesienie o prawdopodobieństwie popełnienia przestępstwa z kodeksu karnego art. 190a
Przepis prawny:
§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozba*wienia wolności do lat 3.
 
Przepraszam, to z nerwów.

"W związku z brakiem spłaty zadłużenia, dzisiaj pomiędzy godziną 16 a 22 odwiedzi Państwa dwóch mężczyzn"
 
Jak napisał Kanas - nie mogą tak robić, przedstawiają się? Jaka to firma windykacyjna?
 
Przeprasza za off-topic ale mam pytanie czy przyszli ci zapowiadani panowie?
 
Te telefoniczne zapowiedzi odwiedzin można włożyć między książki, oni są za wygodni, aby zdzierać buty. Znajomy w podobnej sytuacji nagrał grożących a potem zgodnie z tym jak pisze Kanas poinformował zarząd firmy windykacyjnej (przesłał mailem plik z rozmową) o uprawianiu stalkingu. Od tej pory koniec z nękaniem.
 
Powrót
Góra