Nękanie ze strony firm windykacyjnych - pomoc

  • Autor wątku Autor wątku Bart6qx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
B

Bart6qx

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
3
Witam serdecznie,

Mam następujący problem, otóż jakimś dziwnym trafem jeden z moich numerów znalazł się w bazie firmy windykacyjnej jako kontakt do ich dłużnika. Oczywiście, jest to nieprawda ponieważ nigdy żadnego zadłużenia nie posiadałem, bo nawet jestem innej płci niż osoba poszukiwana. Cyklicznie co jakiś czas jestem prześladowany przez kolejne firmy i za każdym razem muszę tłumaczyć się kolejnym windykatorom. Nie wiem o co chodzi ale przypuszczam, że spowodowane to jest przejmowaniem długów tej osoby przez kolejne firmy wraz z moim niefortunnym numerem.

Do tej pory jakoś to znosiłem, jednak w dniu wczorajszym o godzinie 21:00 skontaktowała się na ten numer Pani z firmy EOS KSI Polska i pech chciał, że telefon odebrała moja ciężarna żona, a skoro był to kobiecy głos to zapewne rozmówca stwierdził, że trafił na odpowiednią osobę. W momencie kiedy przejąłem słuchawkę, jako właściciel telefonu osoba po drugiej stronie zmieniła ton i z wielkimi pretensjami zażądała rozmowy z kobietą.

Ostatecznie rozmowa została zakończona i kontakt ze względu na późną porę został utracony. Zadzwoniłem więc dzisiaj do EOS KSI Polska w celu wyjaśnień, natomiast po kwadransie zadzwoniła do mnie ponownie ta sam kobieta z informacją, że dadzą mi spokój w momencie gdy umożliwię im kontakt z dłużniczką.

Takich rozmów jest już za dużo i chciałbym się dowiedzieć jak prawnie mogę zakończyć takie działanie za strony windykacji. Czy skierowanie sprawy do sądu będzie informacją dla następnych nabywcą długu, że dany telefon nie jest w posiadaniu ich dłużnika. Gdzie można szukać pomocy w zakończeniu tego problemu i jak najlepiej podejść do tematu od strony prawnej. Główny problem leży w tym, że jak wspomniałem wyżej dana firma dzwoni dwa, trzy razy po czym przekazuje numer dalej i wszystko zaczyna się od nowa.

Z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam.
 
Dzięki za odpowiedź, rozważam taką możliwość tylko tak jak napisałem problem tkwi w małej ilości telefonów z konkretnej firmy. Przypuszczam, że pomimo groźby EOS już się nie odezwie i za jakiś czas będę miał rozmowę z inną firmą. Tak więc czy dwa telefony podejdą pod uporczywe nękanie? Oczywiście od jakiegoś czasu w miarę możliwości rozmowy nagrywam, tylko teraz pytanie jak takie nagranie będą traktowane w momencie gdy rozmówca nie jest o tym fakcie powiadamiany na początku rozmowy. Przecież nie będę rozpoczynał każdej rozmowy od słów rozmowa jest nagrywana :)
 
Nie musisz powiadamiać o tym, jeżeli nagrywasz własną rozmowę. Nie możesz jedynie nagrywać rozmów osób trzecich (czyli rozmów bez Twojego uczestnictwa).


Nic Cię to nie kosztuje. Złóż zawiadomienie do prokuratury - najwyżej umorzą.
 
Dzięki za pomoc, skoro nie muszę informować o nagrywaniu rozmów, to zobaczę co da się zrobić w prokuraturze, może ten nonsens się wreszcie skończy. Pozdrawiam.
 
Daj znać co powiedzieli w prokuraturze. Mam podobny problem opisany na forum dot LINK4 i PRESCO.
 
Jezeli nagrywasz romozwe i nie informuje o tym fakcie- to nie moze byc dowod w sprawie,poniewaz kazdy ma prawo do tego aby nie wyrazic zgody:)
 
Nim się pani windykatorka terenowa rozszaleje na naszym forum. Mała uwaga. Proszę patrzeć na daty postów i nie reaktywować dinozaurów.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra