N
Ninotachi90
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam, sprawa wyglada tak: moja babcia mieszka na takim pol-zadupiu troche domkow, szkola,lasek, kolo 10km do centrum miasta, ma sasiadow ktorzy maja 2 dzieci, w wieku ok 18lat, kiedys(kolo roku temu) na plocie zawiesili taka murzynke-lalke, przyjechalem akurat wtedy do babci i nie wywolalo to usmiechu na mojej twarzy, wiec ta lalke zdjalem i wrzucilem spowrotem na ich podworko. Od tej pory sie zaczelo, najpierw wieczorne dzwonienie do bramy, potem ktos zabil wszystkie golebie mojego dziadka (ukrecone lebki) babcia zadzwonila po policje, policja cos tam porobila, poszla do sasiadow, ale z braku dowodow odpuscili.
Ktoregos dnia( caly czas odbywaly sie nocne gluche dzwonki do bramy) dziadek spotkal ich na przystanku islownie pogrozil w stylu ''jeszcze raz bedziecie dzwonic to wam nogi pourywam'' czy inny dziadkowy slang, policja natychmiast zawitala do babcinnych drzwi, ze zlozono skarge, ze dziadek im grozi i jeszcze raz to beda jakies tam dalsze czynnosci...no spoko, dalej bylo dzwonienie do bramy a wczoraj wieczorem obrzucono dom mojej babci jajkami, i teraaz takie lekkie wtf?
co mozna z tym zrobic? nikogo za reke nie chwycilem a nie chcialbym samosadu przeprowadzac.
Pozdrawiam
Ktoregos dnia( caly czas odbywaly sie nocne gluche dzwonki do bramy) dziadek spotkal ich na przystanku islownie pogrozil w stylu ''jeszcze raz bedziecie dzwonic to wam nogi pourywam'' czy inny dziadkowy slang, policja natychmiast zawitala do babcinnych drzwi, ze zlozono skarge, ze dziadek im grozi i jeszcze raz to beda jakies tam dalsze czynnosci...no spoko, dalej bylo dzwonienie do bramy a wczoraj wieczorem obrzucono dom mojej babci jajkami, i teraaz takie lekkie wtf?
co mozna z tym zrobic? nikogo za reke nie chwycilem a nie chcialbym samosadu przeprowadzac.
Pozdrawiam