L
lumpy
Witam, mam pytanie. Wczoraj stałem z grupką znajomych na rynku w mojej miejscowości. Mieliśmy jechać na imprezę i czekaliśmy jeszcze na jeden samochód. W pewnym momencie podjechał bus policyjny , wysiadło z niego dwóch umundurowanych policjantów i jeden kryminalny, po cywilnemu. Wszystko ok, podeszli , spisali , pogadali ale kryminalny wziął mnie i jeszcze jednego gościa "na bok" , z przodu kiosku i kazał wszystko wyciągać z kieszeni na ladę. Niechętnie ale zrobiliśmy to , fajki ,portfele , klucze , zapalniczka , gumy orbit , tamten miał jeszcze opakowanie "gumek" w kurtce. Wszystkie rzeczy wylądowały na ladzie. Pan policjant od początku bardzo cwaniaczył (mówił że jest nowy i zajmie się narkotykami w mieście) powtórzył to chyba z pięć razy ale do czego zmierzam , wszystkie rzeczy zostały przez niego (żeby nie używać wulgaryzmów) rozpieprzone na tej ladzie , wszystkie dokumenty , banknoty , papiery z portfeli , opakowanie fajek rozdarte , pare z nich pospadało na śnieg , opakowanie prezerwatyw również rozdarte , dobrze ze gum nie otworzył , bo orbitkami też się zajął , do cholery co to ma znaczyć , na pytanie dlaczego taka akcja odpowiedział cyt. " ty masz za szerokie spodnie a kolega dziwna fryzurę". Jak byłem spokojny to jak to powiedział to miałem ochotę mu tak w łeb wysprzęglić ale po co isć siedzieć . Dobrze że wiatru nie było bo by wszystko pouciekało.
Mogą sobie tak podejść , zrobić rewizje bez powodu bez przyczyny , jeszcze takie zachowanie ?????????? Nawet się nie wylegitymował . Pozdrawiam
Mogą sobie tak podejść , zrobić rewizje bez powodu bez przyczyny , jeszcze takie zachowanie ?????????? Nawet się nie wylegitymował . Pozdrawiam