Netia i jej zagrywki pomocy

  • Autor wątku Autor wątku martenka09
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

martenka09

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
4
Witam, z tego co widziałam było już kilka tematów na temat Netii i ich zagrywek ale moja sprawa jest trochę inna, jestem studentką i jak wiadomo każdy student wynajmuje mieszkanie. Mieszkanie to zostało wynajęte na 9 miesięcy od 09.2013 do 06.2014. W mieszkaniu nie było internetu więc trzeba było coś skombinować na 9 miesięcy, Netia akurat miała taką ofertę więc zgodziliśmy się na nią, wszystko nam ładnie szybko założyli nie było żadnych problemów. Skończył się czas wynajmuj skończyła się umowa z netią, przy czym trwało to trochę dłużej bo zapomnieliśmy że trzeba wypowiedzieć umowę (o czym nas nie poinformowano) więc do sierpnia 2014 płaciliśmy abonament. Kolega po skończonej umówię wysłał zaraz router i cieszyliśmy się, że mamy spokój w końcu z Netią.
Lecz w czerwcu aktualnego roku podczas pobytu we Wrocławiu dzwonił do mnie jakiś numer z dopiską miejscowości Wrocław, nie odebrałam bo myślałam że mój numer został wyłapany i będą mi proponować jakieś pierdoły, potem była długo cisza i w lipcu znowu zaczęli dzwonić dzień w dzień a że miałam pracę to nie mogłam odbierać, więc dostałam e-maila:

Szanowny Panie,

W zwiazku z brakiem reakcji na monity wzywajace do zaplaty (pisma, e-maile, proby kontaktu telefonicznego) naleznosci wobec Netia S.A., arvato services Polska* prowadzac postepowanie windykacyjne wzywa do uregulowania w ciagu 3 dni wymagalnych naleznosci w kwocie 313,53 PLN, w tym:

Naleznosć glowna: 300,00 PLN
Odsetki ustawowe: 13,53 PLN

Pierwsza moja myśl o co im chodzi, powiedziałam to koledze który zadzwonił do nich i babeczka mu powiedziała że router nie został oddany i że mamy za niego zapłacić.
Więc moje pytanie brzmi co robić? Po roku dostajemy nagle taką informacje nikt z tamtego dawnego mieszkania się z nami nie kontaktował że są jakieś listy (podejrzewamy że zostały one od razu wyrzucane), kolega nie zostawił kwitku potwierdzającego że paczka została wysłana.
 
martenka09 napisał:
(o czym nas nie poinformowano)

Z mojego doświadczenia wynika, że zazwyczaj wszystko ładnie jest opisane w umowie którą podpisują obydwie strony. Zapewne mieliście podane paragrafy opisujące tryb rozwiązania umowy. Powyższe zdanie jest nieco dziecinne.

martenka09 napisał:
Więc moje pytanie brzmi co robić? Po roku dostajemy nagle taką informacje nikt z tamtego dawnego mieszkania się z nami nie kontaktował że są jakieś listy (podejrzewamy że zostały one od razu wyrzucane), kolega nie zostawił kwitku potwierdzającego że paczka została wysłana.

W takich sytuacjach robi się przekierowanie listów ze starego adresu na nowy adres (na Poczcie).
Wtedy cała korespondencja z sortowni idzie bezpośrednio na nowy adres.
Nie zadbaliście o to - po części Wasza wina.

W chwili obecnej to na Was ciąży fakt udowodnienia wysłania/dostarczenia sprzętu do operatora.

Jeśli nie dacie rady tego zrobić pozostaje konieczność zapłaty.

Ewentualnie możecie złożyć reklamację na Poczcie ale z tego co wiem można dokonać tego do roku czasu od wysłania i trzeba mieć druczek nadania.
 
Netia nie wysyłała wcześniej e-maili w w/w sprawie:?:
 
Niestety nie dostaliśmy żadnego e-maila, a czytając różne forum ludzie są w ten sposób oszukiwani przez netię .
 
Z tego co widzę, nie dopilnowaliście prostych spraw i szukacie winnego? :o

Nie bronię opa, ale bez przesady.

martenka09 napisał:
Niestety nie dostaliśmy żadnego e-maila, a czytając różne forum ludzie są w ten sposób oszukiwani przez netię .

Na czym polega rzekome oszustwo Netii?

a) na tym, że podpisaliście umowę bez czytania i był problem z rozwiązaniem?

b) na tym, że nie potraficie wykazać faktu odesłania sprzętu poprzez przedstawienie dowodu nadania? :o
 
Powrót
Góra