NETIA po raz wtóry

  • Autor wątku Autor wątku unblack
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

unblack

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
18
Odstąpienie od umowy z Netią

Witam

Wiem, że już było na tym forum kilka razy na temat NETII i jej kłamstw i oszustw, ale mam pewne obawy w mojej sprawie.

W TP SA moja rodzina miała telefon oraz internet. Umowa była podpisana z moim ojcem i on widnieje jako właściciel. Jednak w związku z tym, że mój tata jest laikiem w kwestii komputerów etc, wszystkie rozmowy z NETIĄ i całą sprawę prowadzę ja, jednak bez pisemnego upoważnienia z jego strony. Rozumiem, że jest to naturalna sprawa, że członkowie rodziny załatwiają w taki sposób sprawy w podobnych przypadkach.

Po telefonach od NETII, doszliśmy z rodzicami do wniosku, że się przepiszemy do NETII. Muszę dodać, że lokal w którym obecnie mieszkamy, opuszczamy za kilka miesięcy o czym informowałem konsultanta NETII, po czym zapewniono mnie, że istnieje możliwość przeniesienia nr telefonu i usługi do nowego lokalu w innym miejscu mojego miasta.
Po kilku rozmowach z konsultantami zostałem także zapewniony,ze w momencie zakończenia promocji w TP na internet (zakończenie promocji miało nastąpić 30 stycznia 2010r.) automatycznie następuje przejście do NETII bez żadnych dodatkowych z naszej strony opłat i działań oraz konsekwencji prawnych.
Na umowie z NETIĄ widnieją dane mojego ojca oraz mój nr tel. komórkowego i mój adres mailowy-w celu kontaktowania się w razie problemów.
Umowa z NETII miała zostać przesłana kurierem.
Dostaję telefon, czy może kurier podjechać do mojej pracy bo jest w okolicy.
I faktycznie był, odebrałem umowę, tyle, że musiałem ja ją podpisać (01.06.2010r.) a nie mój ojciec, mimo, że on jest właścicielem telefonu.
Dopiero jak wróciłem do domu zauważyłem, że na umowie brakowało np daty rozpoczęcia usługi, brakowało regulaminu, a pytałem się czy to wszystko co mi dał kurier.
Minęło trochę czasu i zbliżał się termin wygaśnięcia promocji z TP. Przyszło do nas pismo z TP, że usługa telefoniczna zostaje dezaktywowana, natomiast umowa o internet przechodzi na czas nieokreślony co spowodowało wzrost opłaty za internet bez promocji.

Po telefonie do NETII dowiedziałem się, że sprawa jest w toku a usługa rozpocznie się od 01.03.2010r. Po tej dacie napisałem maila do NETII oraz zadzwoniłem do nich, że nie mogę wykonywać rozmów wychodzących z telefonu stacjonarnego oraz otrzymywać rozmów przychodzących i przyjęto reklamację w dniu 03.03.2010r.
Minął miesiąc (07.04.2010r.) i nic się sprawa nie posunęła do przodu.
Przygotowałem pismo o odstąpienie od umowy z powodu nie wywiązania się NETII z umowy. Mam zamiar przesłać je faxem z poczty i wysłać listem poleconym.
Mam jednak pewne wątpliwości bo na forach czytam, że w podobnych sytuacjach NETIA nasyła firmy windykacyjne jak klient chce odstąpić od umowy.
Mam też pytanie, czy rozmowy które nagrywa NETIA mogą stanowić dowód w sądzie? Pytam ponieważ za każdym razem pytałem o szczegóły, pytałem także czy w przypadku nie uruchomienia usługi przez NETIĘ w ciągu 30 dni mogę odstąpić od umowy bez żadnych dla mnie konsekwencji prawnych i zapewniono mnie, że tak.

Końcem końców nie mam telefonu stacjonarnego, płacę za internet więcej a nie mniej i tracę czas na dowiadywanie się co i jak i płacę za rozmowy z tel. kom. z niedoinformowanymi konsultantami NETII.

Bardzo proszę o poradę, jakie mi przysługują prawa i czego mogę się spodziewać ze strony NETII.

Pozdrawiam:)
 
Ostatnia edycja:
Pytanko: płacisz za internet więcej, bo nie złożyłeś wniosku o dezaktywowanie usługi w TP? Jeśli tak, to moim zdaniem powinieneś to zrobić na samym początku, bo, jak ogólnie wiadomo, z "relacjami" między tymi firmami "różnie" bywa, więc lepiej było się zabezpieczyć. Z twojej opowieści wnioskuję, że umowa z Netią została formalnie zawiązana, ale usługa nie została dla ciebie aktywowana?
 
Tak, za internet w TP wciąż płacę i on mi działa, póki co nie mam zamiaru z niego rezygnować bo go potrzebuję.
Poza tym jak mnie informowano w Netii, całe przejście z TP do Netii miało odbyć się bez mojej ingerencji i nikt mnie nie informował, że mam podejmować w tym kierunku jakiekolwiek kroki.

W tym momencie nie chcę mieć nic wspólnego z Netią, chcę odstąpić od umowy jak najszybciej i mieć to wszystko już z głowy.
 
Jeśli usługa w Netii nie została aktywowana lub formalnie została, ale w rzeczywistości nie masz do niej dostępu, masz oczywiście prawo odstąpienia od umowy. Na razie niestety nie widzę tutaj podstawy prawnej (nie jestem prawnikiem), ale postaram się poszukać.

Dzwoń do nich i się kłóć!

Kiedy podpisywałeś umowę i czy można ją obejrzeć gdzieś online?
 
Ostatnia edycja:
Witam

Chyba problem "sam" się rozwiązał.
Netia przysłała pismo, że w związku z brakiem zgody właściciela lokalu (i tu pada adres mojego domu) na wykonanie prac potrzebnych na podłączenie usługi, Netia jest zmuszona rozwiązać umowę w trybie natychmiastowym.
Zastanawia mnie tylko jedno, to my jesteśmy właścicielami domu, w którym mieszkamy i nikt z nami nie rozmawiał o jakichkolwiek pracach-skąd więc to ich stwierdzenie? Rozumiem, ze firma podwykonawcza sporządza protokół z takiego spotkania z właścicielem lokalu/posesji.
Mimo wszystko zarządzam od nich przesłania fotokopii takiego protokołu, bo jeżeli są sfałszowane podpisy to sprawa nadaje się do prokuratury, teraz to ja trochę ich pomęczę o różne formalne sprawy.
 
I bardzo dobrze - napisz, jak będzie rozwijała się sytuacja. :)
 
Umowa została spozadzona najprawdopodobniej dobrze poprostu jej niezrozumialeś termin 30 dni na podłaczenie od daty którą dostarcza TP SA. Błednie rozumiesz date na umowie. To TP SA ustala termin uwolnienia łacza które może przejac NETIA lub oddanie Numeru telefonu. Calymi formalnościami zajmowala sie netia zgadza się nie musisz raczej wychodzić z domu dokumentacje ustalało UKE. Widocznie terminowo nie złozyłes odpowiednio wczesnie podpisu pod umową i przeszła ona na czas nieokreslony. Co do firm podwykonawczych... widze że juz nie odpisałes więc najprawdopodobniej jak to czesto zreszta bywa monterzy byli ale ktoś w domu nie był poinformowany o tym że maja coś podłaczac i odmówił. Ciesz się że nie naliczyli Ci kary...
 
Powrót
Góra