NFZ - Lekarz notorycznie odwołujący wizyty

  • Autor wątku Autor wątku c956
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

c956

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2016
Odpowiedzi
5
Dzień dobry,
Zostałam już trzykrotnie "wystawiona" przez stomatologa. Wygląda to tak, że rejestruję wizytę na NFZ ze sporym wyprzedzeniem, a od dnia do dwóch godzin(!) przed zabiegiem dzwoni do mnie asystentka z wątpliwą wymówką. W ten sposób znowu muszę czekać przynajmniej miesiąc na nową wizytę. Każdorazowo muszę brać antybiotyki przed zabiegiem i przyznam, że średnio podoba mi się branie takich leków "na darmo". Jak wspomniałam, powody odwołania wizyty są (przynajmniej według mnie) dziwne - a to całodzienna (i oczywiście nieplanowana) wizyta w ZUSie pani doktor, a to śmierć babci pani asystentki... Przypominam, że nie otrzymuję żadnej alternatywy w postaci wizyty za kilka dni, w dodatkowym terminie itp., muszę rejestrować termin od nowa. Wykonywałam jeden zabieg prywatnie w tym gabinecie i nie było żadnych problemów, co każe mi sądzić, że odwoływane są tylko NFZ-owe wizyty. Nie wiem, może pani doktor woli obsłużyć kogoś prywatnie zamiast państwowo w tym samym terminie? To oczywiście tylko moje domysły, nie zarzuty, ale sprawa wygląda bardzo dziwnie i czuję się pokrzywdzona przez nią (odkręcanie nieobecności w pracy i na studiach, branie bez sensu antybiotyków i każdorazowy ich zakup, konsekwencje braku wykonania zabiegu). Gdzie powinnam zgłosić taką sytuację? I czy w ogóle jest sens? Co napisać w takim zgłoszeniu?
 
Dziękuję za odpowiedź.
Zgłosić jako skargę do NFZ? Słyszałam, że kiepsko tam dovierają takie rzeczy i że lepiej uderzać do Rzecznika Praw Pacjenta. Jak to z tym jest?

A odpowiadając na pytanie, nie pogrzeb (bo terminu pogrzebu nie ustala się nagle, a telefon dostałam w dzień wizyty), tylko chodziło chyba o to, że babcia właśnie zmarła. Rozumiem, może dla tej pani to była bardzo wstrząsająca wiadomość, nie pozwalająca skupić się na pracy, a do zabiegu potrzebne są dwie osoby, ale tak ciężko skombinować zastępstwo albo dodatkowy termin? No cóż... Trochę to jednak nieodpowiedzialne...
 
Powrót
Góra