M
mnemosyne
Zbanowany
- Dołączył
- 05.2016
- Odpowiedzi
- 17
Witam. Parę lat temu byłam ofiarą uporczywego i niezwykle niebezpiecznego stalkingu w Sieci, łącznie z przejęciem mojej tożsamości w Sieci i bezprawnym posługiwaniem się nią. Ze skutkami tego przestępstwa borykam się do dzisiaj, ponieważ policja mi nie pomogła (mówiąc potocznie olała sprawę). Na własną rękę próbuję wykasować z Sieci wszelkie możliwe informacje na mój temat, aby sprawa się już nigdy nie powtórzyła, ale powołując się na RODO spotykam się wszędzie ze strony administratorów różnych stron z opiniami w stylu "nie mamy takiego obowiązku". Wobec tego nasuwa mi się pytanie, czy w Polsce w ogóle faktycznie działa to RODO? Bo przepis o stalkingu wiem, że nie działa. Dokładnie chodzi mi np. o strony, które kiedyś umieściły na mój temat pewne informacje. I niestety tutaj nie działa tzw. prawo do zapomnienia. Być może się na tym nie znam, ale nigdzie nie mogę się doprosić na moją prośbę o wycofanie zgody przetwarzania moich danych. Dodatkowo, do dziś dnia nie jestem wstanie doprosić się usunięcia konta na portalu społecznościowym, które zostało założone na moje dane bez mojej zgody i wiedzy. Wiem, że w USA RODO nie działa, ale tam też nie udało mi się doprosić o jego usunięcie. Uważam, że wiele tych ustaw prawnych w Polsce tak naprawdę jest fikcją, gdyż jeśli przyjdzie co do czego, to ofiary stalkingu nie mogą zrobić kompletnie nic. Czy ktoś może mi coś poradzić?
Ostatnia edycja: