nie dotrzymanie terminu przez urzad

  • Autor wątku Autor wątku filemon1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
filemon1

filemon1

Użytkownik
Dołączył
10.2010
Odpowiedzi
265
Art. 37. § 1. Na niezałatwienie sprawy w terminie określonym w art. 35 lub ustalonym w myśl art. 36 stronie służy zażalenie do organu administracji publicznej wyższego stopnia.

Chcialbym zlozyc takie zazalenie, minely ustawowe 2 miesiace i zamiast decyzji otrzymalem informacje ze postepowanie zostanie przedluzone - moim zdaniem z winy urzednika. Chodzi o wymeldowanie lokatora z pobytu stalego. Sprawa toczy sie w urzedzie stanu cywilnego.
Gdzie mam zlozyc zazalenie? Ktory organ administracji publicznej jest wyzszy stopniem? Bo jakos sie nie orientuje.
 
filemon1 napisał:
Art. 37. § 1. Na niezałatwienie sprawy w terminie określonym w art. 35 lub ustalonym w myśl art. 36 stronie służy zażalenie do organu administracji publicznej wyższego stopnia.

Chcialbym zlozyc takie zazalenie, minely ustawowe 2 miesiace i zamiast decyzji otrzymalem informacje ze postepowanie zostanie przedluzone - moim zdaniem z winy urzednika. Chodzi o wymeldowanie lokatora z pobytu stalego. Sprawa toczy sie w urzedzie stanu cywilnego.
Gdzie mam zlozyc zazalenie? Ktory organ administracji publicznej jest wyzszy stopniem? Bo jakos sie nie orientuje.

Sprawa nie toczy się w urzędzie stanu cywilnego, ale w urzędzie gminy/miasta. Pewnie komórka zajmująca się ewidencja ludności akurat usytuowana jest w budynku usc, ale usc się sprawami meldunków nie zajmuje. Decyzję wydaje wójt/burmistrz/prezydent.

Sprawy ewidencji ludności są zadaniami zleconymi i organem wyższego stopnia jest Wojewoda.
 
Dzieki za odpowiedz :)

podanie skladalem w pokoju urzedu stanu cywilnego - zapewne to tylko lokalizacja, wiem ze decyzje wydaje burmistrz ale mi chodzi o urzedniczke ktora prowadzi moja sprawe. Nie mozna zlozyc skargi na konkretnego urzednika?
 
skarge do burmistrza na konkretnego pracownikam zawsze można złożyc, najwyzej jest ona uznawana za bezzasadna.

Przyznam szczerze, ze mnie sie nie wydaje by Pana zazalenie zostalo pozytywne rozpatrzone a to dlatego, ze zostal Pan prawidlowo powiadomiony o przedluzeniu terminu rozpatrzenia sprawy. Nie znam jednak akt sprawy, wiec niewiele moge powiedziec.


Z doswiadczenia wiem, ze niektore sprawy o wymeldowanie trwaja nawet do 4 lat i nie jest to zadna opieszalosc czy bezczynnosc......jesli jest prawidlowe powiadomienie o przedluzeniu terminu i faktycznie przez dotychczasowy czas nie udalo sie zgormadzic wystarczajacego materialu dowodowego do wydania decyzji w tym przedmiocie to termin jest przedluzany i gromadzi sie dowody/rozprawy itd/.
Ale kazdy przypadek jest inny.
Wystarczy udac sie do pani, ktora zajmuje sie sprawa i poprosic o wglad do akt. Jesli jest Pan strona postepowania ma Pan wglad do akt - zobaczy Pan jaki materila zgromadzono i co zrobiono przez ten czas.
 
Tylko ze dowody w mojej sprawie zostaly w calosci zgromadzone ponad 3 tygodnie przed terminem ostatecznym: 14.11. A dopiero 9.11 urzedniczka wyslala pismo ze strony maja 7 dni od daty otrzymania zawiadomienia na wglad w dowody i wypowiedz. Po czym 12 wyslala zawiadomienie o przedluzeniu terminu z powodu oczekiwania na potwierdzenia dostarczenia poprzedniego pisma. Moim zdaniem pisma informujace o mozliwosci wgladu w dokumenty moglo zostac wyslane duzo wczesniej - i tutaj upatruje opieszalosc urzedniczki.

Mieszkam za granica wiec trudno mi zaglaac do urzedu. Teraz dzwonie tam 2 razy w tygodniu czym zdaje sie strasznie denerwuje ta urzedniczke, ale mam prawo do informacji na kazdym etapie sprawy ;)
 
Powrót
Góra