nie mogę złożyć aktu oskarżenia

  • Autor wątku Autor wątku kira70
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kira70

Użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
32
Złożyłam prywatny akt oskarżenia .Po miesiącu sąd zwrócił się do mnie o podanie daty czynu, grożąc ,że jeśli nie podam tej daty odrzuci akto oskarżenia w tym punkcie(akt składał się z dwóch zarzutów). Napisałam ,że nie jestem w stanie precyzyjnie ustalić daty czynu ale zawierał się on pomiędzy 10 stycznia a 23 stycznia. Teraz otrzymałam zawiadomienie o posiedzieniu sądu w sprawie umorzenia sprawy.
Czy sąd może umorzyć całą sprawę pomimo tego ,że jeden zarzut został sprecyzowany co do daty a nawet godziny.?
 
Nie sądzę. Czas czynu musi być określony w zarzucie (choćby dla oceny czy nie doszło do przedawnienia karalności) ale nic nie stoi na przeszkodzie by było to określone pewnymi datami skrajnymi (na zasadzie: bliżej nieokreślonego dnia między A a B).

Podejrzewam że może chodzić o coś innego - choć pewności oczywiście nie mam. Najprędzej podejrzewałbym chyba przedawnienie... (BTW: w którym roku miał miejsce czyn i czy od razu wiedziałaś kto był sprawcą?)
 
To było w 2005 roku ale ja dowiedziałam się o tym w 2007 .Akt oskarżenia składałam dwa razy .Pierwszy raz w 2007 ale sąd nie rozpatrzył zarzutu więc złożyłam jeszcze raz w tym roku. Wiem ,że to brzmi jak jakieś urojenia ale tak było sąd nie odniósł się w wyroku do jednego z zarzutów złożyłam apelację ale czekam na uzasadnienie od czterech miesięcy pomimo tego ,że akta wróciły do sądu rejonowego. Dodam jeszcze ,że otrzymałam postanowienie o kosztach apelacji w kwocie 80 zł w którym było wyraźnie napisane ,że akta wróciły do SR. W pierwszej instancji przegrałam i miałam zapłacić 500 zł tyt. zwrotu kosztów pełnomocnictwa.
 
Jeśli czyn był w styczniu 2005 to być może mogło dojść do przedawnienia jeśli akt oskarżenia jest z 2008 r. (art. 101 par. 2 k.p.k.).

Poza tym jeżeli sprawa z pierwszego aktu oskarżenia (z 2007 r.) jest wciąż w toku to postępowanie wszczęte obecnie (po raz drugi o to samo) należy umorzyć z uwagi na tzw. zawisłość sporu.
 
Czyn był w Grudniu 2005 ale ja dowiedzialam sie o nim dopiero w 2007 r bo wcześniej nie miałam dostępu do informacji. Dzisiaj otrzymałam uzasadnienie z SO który stwierdził ,że odstąpiłam od tego zarzutu . W akcie oskarżenia stoi jak byk zarzut. Wprawdzie na rozprawie sędzia kazał jeszcze raz powtórzyć zarzuty ale tez powtórzyłam cztery ale jak się okazało brak jednego w protokole. Więc czy takie postawienie sprawy ( z nowym aktem oskarżenie) nie jest pozbawieniem prawa do sądu?
 
a co to był za czyn??...bo to ma znaczenie przy przedawnieniu
 
212 par.2 k.k.
To nie była zwykła pyskówka ale postawiono mi publicznie (treść zarzutu była zamieszczona w Biuletynie Informacji Publicznej) poważny zarzut, przedstawiając przy tym sfałszowane dokumenty(kserokopie bez pieczęci).
 
Powrót
Góra