Nie moja wina..

  • Autor wątku Autor wątku jimba
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
J

jimba

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
14
Witam. Chcialbym prosic o pomoc.. Moja sprawa wyglada tak.. Kupilem kiedys telefon od chlopaka ktorego znalem tylko z widzenia.. ktoregos dnia o 6 rano wpadla do mnie policja i zabrali na dolek.. mowilemm ze mam go od chlopaka ktorego dobrze nieznalemm.. nie wierzyli.. bili.. kopali... i zmusili do przyznania sie ze to ja niby ukradlem ten telefon.. byla to kradziez z pobiciem.. wiec chcieli ujac sprawce.. niebylem to ja.. chodz ich wersja byla inna.. domagali sie zebym sie przyznal.. uleglem zeby mi dali spokoj.. niewiedzialem co mi grozi.. sprawa niebawem.. i co mam robic ? nie przyznac sie przed sadem teraz ? ale czy mi uwierzy ? bylem jeszcze na rozpoznaniu przez poszkodowanych, i wiem ze mnie nie rozpoznali.. czy to cos mi daje.. niewiem ale chyba innych dowodow niema na mnie.. proszeee o pomoc..
 
...

aleee niech ktos mi powie.. jezeli dowodami sa tylko poszkodowani.. a oni nierozpoznaja.. jest z nimi ugadane zeby nierozpoznali.. niech ktos odpowie..
 
jimba napisał:
Kupilem kiedys telefon od chlopaka ktorego znalem tylko z widzenia.. ktoregos dnia o 6 rano wpadla do mnie policja i zabrali na dolek.. mowilemm ze mam go od chlopaka ktorego dobrze nieznalem.. nie wierzyli.. bili.. kopali... i zmusili do przyznania sie ze to ja niby ukradlem ten telefon.. byla to kradziez z pobiciem.. wiec chcieli ujac sprawce.. niebylem to ja.. chodz ich wersja byla inna.. domagali sie zebym sie przyznal.. uleglem zeby mi dali spokoj..

jimba napisał:
bylem jeszcze na rozpoznaniu przez poszkodowanych, i wiem ze mnie nie rozpoznali..

jimba napisał:
jezeli dowodami sa tylko poszkodowani.. a oni nierozpoznaja.. jest z nimi ugadane zeby nierozpoznali.

taaak....
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra