Nie odbiera alimentów i idzie do komornika

  • Autor wątku Autor wątku Steam
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Steam

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
6
Nie pytajcie mnie dlaczego. Nie wiem. Właściwie wiem. Mam do czynienia z klasyczną socjopatką. Nie będę wspominał co się dzieje z dziećmi za przyzwoleniem sądów rodzinnych.

Ale do rzeczy...
Pieniądze płaciłem na konto. Regularnie. Zamknęła konto. Wysłałem przekazem. Przekaz wrócił. Poprosiłem sąsiadkę o doręczenie. Nie odebrała i przekazała, że mam jej przynieść osobiście, ale oczywiście żadnego pokwitowania mi nie da. Jeśli dam, to i tak pobiegnie do komornika.

Co zrobić bo za chwile zapuka komornik, który ma to generalnie w nosie...
Jak przymusić ją do odebrania alimentów, bo do leczenia już wiem, że nie można.
 
Pismo do Sądu rodzinnego z wnioskiem o umożliwienie złożenia niniejszej kwoty do depozytu sądowego.
 
Pismo, o którym pisze rewizor jak najbardziej.

Gdyby poszła do komornika to od razu (w ciągu 7 dni) skarga na czynność komornika z wnioskiem o uchylenie kosztów egzekucji ze względu na art 770 KPC i niecelowe wszczęcie egzekucji - wtedy koszty przejdą na nią.
Oczywiście od razu pobiegnie z wnioskiem o umorzenie egzekucji ale się zdziwi - komornik i tak obciąży ją kosztami rocznymi (za niepobrane świadczenia). Następnym razem przestanie robić takie akcje.

Ponadto jeżeli ciągle będzie się uchylała od przyjęcia alimentów to sensowny jest pozew o ich uchylenie ponieważ ona ich nie chce.

Do pomocy jest art 450 KC - wierzyciel nie może odmówić przyjęcia świadczenia.
Również art 354 § 2 KC - wierzyciel powinien współpracować

ale to jako dodatki.
 
Tylko, że 2 lata temu w podobnych okolicznościach poszła do komornika, który wszczął postępowanie i do dziś ta sprawa "wisi". Zgłasza się tylko do komornika a on robi swoje. Nie wiem czy to ma znaczenie...
 
Steam napisał:
Tylko, że 2 lata temu w podobnych okolicznościach poszła do komornika, który wszczął postępowanie i do dziś ta sprawa "wisi". Zgłasza się tylko do komornika a on robi swoje. Nie wiem czy to ma znaczenie...

Ma znaczenie. Termin na skargę minął dwa lata temu minus siedem dni :)

Czy ta sprawa sprzed 2 lat była zawieszona lub umorzona u komornika?
 
Nic nie było zawieszone. Po prostu z podobnych powodów nie można było jej dostarczyć pieniędzy (zdaję się też, że raz wpłaciłem 200 zł mniej bo nie miałem), komornik to ściągnął, ja zbagatelizowałem sprawę i od tej pory komornik stoi w pogotowiu. A że płaciłem zawsze regularnie (bo na konto), to próbuje teraz dopaść mnie podstępem i choćby tak uprzykrzyć życie. Oczywiście pewnie będzie w sądzie za chwilę opowiadać, że komornik musi ściągać alimenty.

Brak słów.
 
A co robił komornik przez te dwa lata? Ściągał coś? Naliczał opłaty?
Czy wierzyciel dokonywał jakichś czynności przed komornikiem?
 
W przypadku niedopłaty 2 late temu komornik dokonał czynności, ściągnął zaległą kwotę przy okazji licytacji mojego mieszkania (za jej długi ale to inny temat) i od końca 2011 wszystko było na bieżąco. Natomiast co ona robi to nie wiem. Teraz już wiem, że zgłosi się oczywiście do komornika, że nie płacę. Komornik powiedział, że go to nie obchodzi, mogę mu przelewać pieniądze i on dostarczy, ale za 160 zł. I pewnie co miesiąc.
 
Jeśli sprawa nie jest u komornika, to gdy z przyczyn dotyczących wierzyciela nie możesz spełnić świadczenia, myślę że powinieneś złożyć do sądu wniosek o zezwolenie na depozyt. Jeśli zgodę uzyskasz, wazne złożenie świadczeń do depozytu wywołuje skutki jakbyś świadczył wierzycielow. Jeśli sprawa jest u komornika, to możesz złożyć na depozyt sądowy sumę równającą się kwocie 6-miesięcznych alimentów. Ale warunki są dwa: nie masz zaległości, a zajęto twoje wynagrodzenie za pracę.
 
Powrót
Góra