M
martaluka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2016
- Odpowiedzi
- 4
Mąż chciał wziąć w sieci Orange dwa telefony na abonament, przedłużyć umowę o internet i zarejestrować numer na kartę. Sprawa przeciągała się bardzo, były jakieś problemy z rejestracją numeru, Internet przeszedł natychmiast i podpisał umowę, z telefonami ciągnęło się ponad tydzień i przestał się interesować tematem. Aż tu pani z salonu dzwoni że udało się wprowadzić do systemu ten numer telefonu i dwa aparaty, mąż jednak nie zdecydował się podpisać umowy bo miał dość w kółko jeżdżenia i siedzenia w kolejkach,zwalniania się wcześniej z pracy, i cała operacja miała zostać anulowana. Tymczasem przychodzi rachunek, mąż dzwoni na infolinię i okazuje się że usługa aktywna i figuruje że odebrał dwa aparaty telefonicznie z salonu i ma abonament na dwa telefony. Jak to jest możliwe bez podpisania umowy, i jak wybrnąć z tej sytuacji? Rachunek jest do zapłacenia, a pani z salonu nadal twierdzi że operacja została anulowana i że z jej strony wszystko ok. W dodatku jest to kierowniczka, więc nie wiadomo do jakiej "wyższej instancji" się odwołać? Nie mamy żadnej umowy, żadnych aparatów telefonicznych z salonu, ale rachunek do zapłacenia jest. Na infolinii każą załatwiać w salonie, a w salonie twierdzą że anulowali. Proszę o poradę, bo już od tygodnia staramy się sytuację wyjaśnić a rachunek muszę zapłacić za 9 dni.