Nie przyjałęm mandatu...

  • Autor wątku Autor wątku 106049
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
1

106049

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
18
Witam.

Godzinę temu zdażyła mi się dość (nie)ciekawa sytuacja... ;) Otóż jak to zazwyczaj w piątek siedzę sobie z kolegami, aż tu nagle świecą nam w oczy 3 latarki... Okazało się iż to nasi wspaniali stróże prawa postanowili złożyć nam wizytę. Sprawa wygląda tak, że godzine wcześniej wypilismy po pare piw. Gdy panowie policjanici złożyli nam wizytę nie miałem przy sobie alkoholu, mimo to chcieli wypisać mi mandat w wysokości 100zł. Nie przyjałem mandatu, więc zabrali mnie na komende w celu zbadania alkomatem. Wykazało mi około 1 promila, sprawa ma iść do sądu. Domyślam się że nie ma żadnych szans bym wygrał sprawę (sprawa ma być o to iż spożywałem alkohol w miejscu publicznym co jest niezgodne z prawdą, a nie o to że byłem po spożyciu). W takim razie może ktoś napisać ile będę musiał zapłacić po rozprawie? Mandat którego nie przyjąłem miał wynosić 100zł. Pewnie doliczą mi jakieś zjebane koszty postępowania...? Więc ile mniej więcej to razem wyniesie?
 
w praktyce wyglada to tak ze za jakis czas dostaniesz z sadu pismo inforujace ze masz do zaplaty 100 plus okolo pewnie 80 kosztow sadowych.
Mozesz np zlozyc teraz wniosek dowodowy o zabezpiecznie monitoringu, oile jest. Z tym musisz sie pospieszyc bo monitoring sie nadpisuje,

ale prawda jest taka ze w naszym pieknym kraju jestes pokonany.
sad nie uwzgledni twoich zeznan etc, pozatym byles pijany wiec nie mozesz byc wiarygodnym zrodlem.
Idzi i zapoznaj sie z aktami, czy nie dopisali ci ze miales w rece 0.5L a w drugiej piwo, w a plecaku 4-packa ... bo to calkiem mozliwe..
jezeli nie miales przy sobie zadnech napojow to co miales pic?

dlatego sprawdz to w aktach bo to kluczowa kwestia
 
Powrót
Góra