Nie stawienie się z Areszcie Śledczym

  • Autor wątku Autor wątku piteros52
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
piteros52

piteros52

Użytkownik
Dołączył
12.2018
Odpowiedzi
36
Witam,

Dostałem bilet by stawić się do AŚ za tydzień w piątek w celu odbycia kary pozbawienia wolności (mniej niż 5 miesięcy).
W bilecie nie była podana dokładna godzina, także mogę stawić się nawet o 15:59 bo tylko do 16 "wpuszczają".

Jeżeli jednak bym się nie stawił tego dnia pod bramę AŚ, a że jest to piątek to czy do poniedziałku przyszłego tygodnia mogę być spokojny że policja nie zapuka do mych drzwi, by zabrać mnie przymusowo?

Bo muszą mieć pierw nakaz doprowadzenie mej osoby od sądu, a że jest piątek i po 16 i to czy wgl służba więzienna od razu to zgłosi do sądu że się nie stawiłem czy czasem nie po dniu czy trzech? Poza tym czy w weekend sąd wgl działa, by wydać taki nakaz?

I drugi temat czy jeżeli już przymusowo mnie zwiną z domu to czy mogę zabrać od razu ze sobą już przygotowaną torbę z rzeczami?
Czy w takim przypadku nie można?

Z góry dzięki wszystkim za odpowiedź bez oceniania ;)
 
Przyjmą Cię tylko w godzinach pracy administracji.

O tej 15:59 mogą stwierdzić, że już wszyscy są poubierani do domu a komputery wyłączone.

Myślę, że te kilka dni możesz jeszcze nie być poszukiwany.
Kiedy będziesz na to nie ma reguły. Może być tydzień a może być dwa miesiące.

To, czy funkcjonariusze "zawijający" pozwolą się spakować czy też zabrać torbę podróżna zależy od nich samych.

Pamiętaj, że na dołku każdą rzecz którą umieszczają w depozycie Pdoz muszą wpisać w kartę i niektórzy nie chcą np robić dodatkowej roboty funkcjonariuszowi będącemu na służbie w Pdoz (koledze po fachu) i po prostu zawijają tak jak stoisz, ale niekoniecznie tak być musi. Tak jak wspominałem to zależy od samych funkcjonariuszy.
 
Feliks M. napisał:
Pamiętaj, że na dołku każdą rzecz którą umieszczają w depozycie Pdoz muszą wpisać w kartę i niektórzy nie chcą np robić dodatkowej roboty funkcjonariuszowi będącemu na służbie w Pdoz (koledze po fachu) i po prostu zawijają tak jak stoisz, ale niekoniecznie tak być musi. Tak jak wspominałem to zależy od samych funkcjonariuszy.

A policjanci czasem nie zawijają od razu do Aresztu, a nie na komisariat?
Przecież dostają nakaz doprowadzenia do Aresztu a nie na dołek.
 
Tak czy siak przy doprowadzeniu powiozą na komendę w celu wypełnienia papierologii i dopiero do as/zk.

To Ile czasu będziesz na tej komendzie zależy od wielu rzeczy. Ja raz byłem przewieziony do odbycia wyroku po około godzinie a innym razem zatrzymany w sobotę około 19:00 dopiero w poniedziałek rano. A jeszcze wcześniej pamiętam że legitymowali mnie i zatrzymali na peronie Warszawy zachodniej rano za nieodrobione do końca godziny(18 dni) a na Służewiec zawieźli dopiero następnego dnia po południu.
 
Ostatnia edycja:
Feliks M. napisał:
Tak czy siak przy doprowadzeniu powiozą na komendę w celu wypełnienia papierologii i dopiero do as/zk.

To Ile czasu będziesz na tej komendzie zależy od wielu rzeczy. Ja raz byłem przewieziony do odbycia wyroku po około godzinie a innym razem zatrzymany w sobotę około 19:00 dopiero w poniedziałek rano. A jeszcze wcześniej pamiętam że legitymowali mnie i zatrzymali na peronie Warszawy zachodniej rano za nieodrobione do końca godziny(18 dni) a na Służewiec zawieźli dopiero następnego dnia po południu.

A w tych obu pierwszych przypadkach "wyłapali" ciebie z domu?
I ile mniej więcej jeżeli pamiętasz minęło dni od dnia kiedy miałeś się stawić do AS/ZK do tego dnia "wyłapania" przez policję?
Znaczy się ile "uzyskałeś" dodatkowych dni na wolności.
 
To było dawno więc nie pamiętam a nie chce skłamać, Ja się ukrywałem za granica do tych większych wyroków. Pierwszy raz do rodziców i braci czyli pod mój adres zameldowania po ostatniej rozprawie byli po kilku miesiącach (dwóch może trzech) o szóstej rano lub kilka minut po szostej
 
piteros52 napisał:
A w tych obu pierwszych przypadkach "wyłapali" ciebie z domu? .

Nie, w domu jeszcze nigdy mnie nie trafili.

Myślę, że co najmniej dwa tygodnie możesz być spokojny ale to jest tylko moje zdanie. I nie myśl że to jest tak, że gdy tylko wpływa nakaz doprowadzenia to niebiescy lecą na łeb na szyję żeby jak najszybciej być pod Twoim adresem. Takich nakazów jednocześnie może przyjść kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt
 
Ostatnia edycja:
Feliks M. napisał:
Nie, w domu jeszcze nigdy mnie nie trafili.

Myślę, że co najmniej dwa tygodnie możesz być spokojny ale to jest tylko moje zdanie. I nie myśl że to jest tak, że gdy tylko wpływa nakaz doprowadzenia to niebiescy lecą na łeb na szyję żeby jak najszybciej być pod Twoim adresem. Takich nakazów jednocześnie może przyjść kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt

Tylko że tak jak piszesz Ty byłeś "w ruchu" więc trudniej było ciebie przez nich namierzyć, a ja codziennie przebywam w miejscu zameldowania, a to pewnie miejsce do jakiego w pierwszej kolejności jadą.

Akurat tak się składa, że mieszkam w małym mieście gdzie jest tylko jeden sąd i tylko dwa komisariaty policji (gdzie jeden jest 1km od mojego miejsca zameldowania jak i zarazem zamieszkania), także raczej wątpię że w takiej małej mieścinie by było tyle nakazów doprowadzenia i akurat z tego samego dnia.

Czyli przez jakiś czas mogę być jeszcze spokojny o to, że nie wjadą mi o 6 nad ranem? :P

Bo nie ukrywam, że złożyłem wniosek do sądu o wstrzymanie kary aż do rozpatrzenia wniosku o odroczenie kary bo takowy też złożyłem i chce po prostu przeczekać, aż do czasu rozpatrzenia go przez sąd.
 
Ostatnia edycja:
piteros52 napisał:
Tylko że tak jak piszesz Ty byłeś "w ruchu" więc trudniej było ciebie przez nich namierzyć, a ja codziennie przebywam w miejscu zameldowania, a to pewnie miejsce do jakiego w pierwszej kolejności jadą.

Akurat tak się składa, że mieszkam w małym mieście gdzie jest tylko jeden sąd i tylko dwa komisariaty policji (gdzie jeden jest 1km od mojego miejsca zameldowania jak i zarazem zamieszkania), także raczej wątpię że w takiej małej mieścinie by było tyle nakazów doprowadzenia i akurat z tego samego dnia.

Czyli przez jakiś czas mogę być jeszcze spokojny o to, że nie wjadą mi o 6 nad ranem? :P

Bo nie ukrywam, że złożyłem wniosek do sądu o wstrzymanie kary aż do rozpatrzenia wniosku o odroczenie kary bo takowy też złożyłem i chce po prostu przeczekać, aż do czasu rozpatrzenia go przez sąd.

Napisałem priv
 
forg napisał:
A co nas to wszystkich interesuje że sobie z kimś prywatnie korespondujesz?

Ale bez takiej ofensywy. Nie zrobił przecież nic złego, a tylko wspomniał bym sprawdził PW bo pewnie samemu bym nie sprawdził :)
 
He he Forg musiał jak zwykle wtrącić swoje 5 groszy :lol:
 
A to ma być koncert życzeń czy odbycie kary?
 
Dostałeś nakaz stawienia się i tak jak jest napisane musisz się stawić, a nie wymyślać, bo kara i tak Ciebie nie ominie. A chyba lepiej po dobroci.
 
Tracy29 napisał:
Dostałeś nakaz stawienia się i tak jak jest napisane musisz się stawić, a nie wymyślać, bo kara i tak Ciebie nie ominie. A chyba lepiej po dobroci.

Dobrze o tym wiem, lecz złożyłem do sądu wniosek o odroczenie kary razem z wnioskiem o wstrzymanie kary do czasu rozpatrzenia wniosku o odroczenie, a jak już stawię się w ZK to mój wniosek nie zostanie rozpatrzony, dlatego też powstał ten wpis.
 
Tracy29 napisał:
A jaki powód niby podałeś?

Nie będę tutaj publicznie podawał osobistych rzeczy, ale nie chodzi konkretnie o mnie, a o powód "jeżeli natychmiastowe wykonanie kary pociągnęłoby dla rodziny zbyt ciężkie skutki" :)
 
piteros52 napisał:
Nie będę tutaj publicznie podawał osobistych rzeczy, ale nie chodzi konkretnie o mnie, a o powód "jeżeli natychmiastowe wykonanie kary pociągnęłoby dla rodziny zbyt ciężkie skutki" :)

Tak, czyli standardy.
 
Tracy29 napisał:
Tak, czyli standardy.

Standard czy nie standard, ale prawo jasno to nakreśla że pod takim względem także sąd może odroczyć karę. Nie wiem w czym problem :confused:
 
Powrót
Góra