N
Nwisnia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2017
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Mój brat został zatrzymany przez policję na 48 h. Była to drobnostka i byłam przekonana, że go wypuszczą po tym czasie. Okazało się, że prokurator zarządził tymczasowe aresztowanie i przewieźli go do aresztu. Pojechałam ale nie udzielono mi żadnej informacji, bo nie wiedzą kim ja jestem. Usłyszałam, że to każdy tak może się podać za siostrę, żonę czy kogo innego. Nie chcieli mi nawet powiedzieć, czy on tam jest. On mieszka w małej miejscowości, w tej samej odległości mniej więcej są dwa areszty w różnych miastach. Nie wiem do którego go zabrano. Nie jechałam do drugiego, bo pewnie powiedzą to samo. Pytania w związku z tym:
1. Czy mają prawo odmówić informacji nawet rodzinie? Czy muszę jakoś udowodnić, że jestem siostrą?
2. Czy tak się robi wszędzie, że nie udzielają nawet informacji, czy ta osoba jest u nich?
3. Czy to możliwe, żeby brat tam powiedział, że nie życzy sobie udzielania żadnych informacji nikomu? On nie ma dobrego kontaktu z rodziną i zakładam, że mógł tak zrobić. Pytanie czy jest taka możliwość prawna?
1. Czy mają prawo odmówić informacji nawet rodzinie? Czy muszę jakoś udowodnić, że jestem siostrą?
2. Czy tak się robi wszędzie, że nie udzielają nawet informacji, czy ta osoba jest u nich?
3. Czy to możliwe, żeby brat tam powiedział, że nie życzy sobie udzielania żadnych informacji nikomu? On nie ma dobrego kontaktu z rodziną i zakładam, że mógł tak zrobić. Pytanie czy jest taka możliwość prawna?