V
vonm
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2014
- Odpowiedzi
- 176
Wszedł ostatnio w życie przepis pozwalający przekraczać prędkość o ponad 50km/h w obszarze zabudowanym w tzw. stanie wyższej konieczności. O ile teoretycznie wydaje się to moralne, pojawiają się pytania o skutki, jakie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego przyniesie takie rozwiązanie. To, że czynnik paniki u kierowcy gnającego z rodzącą żoną czyni go o wiele większym zagrożeniem niż w przypadku "zwykłego" pirata drogowego nie budzi wątpliwości. (znacznie opóźniony czas reakcji + ograniczenie percepcji widzenia)
Pojawia się więc naturalne pytanie o możliwości nadużywania tego przywileju. Argument za zawsze bazuje na najbardziej wrażliwej kwestii - czyli odniesieniu do dzieci. I wiadomo, zawsze się pojawiają pytania, co byś zrobił, gdyby twoje dziecko potrzebowało szybkiej pomocy lekarskiej. Tylko tu pojawia się kontrargument - czy chciałbyś, aby twoje dziecko zostało zabite na pasach, bo cudze dostało gorączki.
Pojawia się więc naturalne pytanie o możliwości nadużywania tego przywileju. Argument za zawsze bazuje na najbardziej wrażliwej kwestii - czyli odniesieniu do dzieci. I wiadomo, zawsze się pojawiają pytania, co byś zrobił, gdyby twoje dziecko potrzebowało szybkiej pomocy lekarskiej. Tylko tu pojawia się kontrargument - czy chciałbyś, aby twoje dziecko zostało zabite na pasach, bo cudze dostało gorączki.